Whitney Houston

Dyskusje o muzyce dekady w której nastąpiła eksplozja rocka, italo disco , new romantic i popu w najlepszym wydaniu.

Whitney Houston

Postprzez Nemesis » Pn gru 02, 2013 13:58

Obrazek

Whitney Houston urodziła się 9.08.1963 roku... Od dziecka pokazywała swój muzyczny talent który rozkwitł w pełni w latach 80... Doceniła to m.in MTV w której to stacji regularnie pojawiały sie piosenki Whitney,a były to czasy kiedy czarnoskórzy piosenkarze mieli zdecydowanie cięzej zaistnieć na rynku muzycznym niz teraz...
W 1985 roku artystka wydała pierwszą studyjna płytę która do dziś jest najlepiej sprzedającym się albumem w Jej dorobku..."Saving All My Love for You" czy "Greatest Love of All" z miejsca stały sie przebojami po obu stronach Atlantyku...
W dwa lata później Whitney wydała kolejną płytę zatytułowaną swoim imieniem i znów strzał w "dychę"... Każdy fan lat 80 zna "I Wanna Dance With Somebody (Who Loves Me)" który słychac było dyskotekach na całym świecie... czy przepiękne "So Emotional" i "Where Do Broken Hearts Go"... Niesamowity głos Whitney był przedmiotem dyskusji chyba wszystkich muzycznych dziennikarzy świata...
W 1988 roku odbyły się Igrzyska Olimpijskie w Seulu... Marzeniem organizatorów było to by Whitney Houston promowała to wydarzenie swoja piosenką... I tak powstał jeden z najpiękniejszych utworów tej artystki... "One moment in Time"... Każda nuta pełna emocji i ja osobiście mam ciary jak słyszę ten numer...
Trzecia płyta,wydana w 1990 roku "I'm Your Baby Tonight" to już troszkę inna Whitney...bardziej taneczna z momentami R&B... Oceniona była różnie zarówno przez krytykę jak i słuchaczy....choć piosenka "We Didn't Know" (duet ze Steviem Wonderem) pewną popularność zdobyła.... Jednak to co miało nadejść całkiem niedługo przerosło oczekiwania wszystkich...
Wielu krzywiło się...Whitney aktorką? nie... A jednak... listopadzie 1992 zadebiutowała na dużym ekranie u boku Kevina Costnera w filmie Bodyguard, który odniósł ogromny sukces kasowy, w dużej mierze również dzięki soundtrackowi. Whitney nagrała sześć piosenek do filmu, które znalazły się też na albumie ze ścieżką filmową z filmu. Główna piosenka z filmu jest coverem utworu country "I Will Always Love You" w pierwotnym wykonaniu Dolly Parton. Niektórzy, m.in. David Foster byli sceptyczni co do sukcesu tej piosenki w mediach ze względu na jej wolny wstęp a capella[38]. W dodatku, wytwórnia płytowa wydała ten utwór jako singel Whitney, który stał się jej największym przebojem w dziejach. W niemal co drugim kraju utwór uplasował się na 1. miejscu list, włączając w to m.in. Niemcy, Francję, Australię i Wielką Brytanię, a w USA utrzymywał się na 1. miejscu listy Billboard Hot 100 przez 14 tygodni. Singel rozszedł się w nakładzie około 10 mln egzemplarzy na całym świecie, stając się tym samym najlepiej sprzedającym się singlem solowej artystki. Płyta ze ścieżką dźwiękową z filmu przez kolejnych 12 tygodni utrzymywała się na 1. miejscu listy przebojów. Kolejne single, "I'm Every Woman", cover w pierwotnej wersji wykonywany przez Chakę Khan i "I Have Nothing" zajęły miejsca w pierwszej piątce listy. Album otrzymał status siedemnastokrotnej platyny w Stanach Zjednoczonych[39], a zarabiając na całym świecie 42 mln dolarów[40] stał się najlepiej sprzedającym się soundtrackiem w dziejach. Whitney wygrała 3 nagrody Grammy za ten projekt... :shock: Do dwóch w/w piosenek z tego filmu należy dodać "I Have Nothing"...utwór przepiękny...niemal tak dobry jak "I will always..."
Długo trzeba było czekać na kolejną płytę wokalistki... Kiedy w 1998 roku ukazała się "My Love Is Your Love" wielu było zawiedzionych bo to juz nie była ta "emocjonalna" Whitney i nijak nie dało się porównać jej z poprzedniczkami... Dodatkowo kłopoty nie sprzyjały realizowaniu się artystycznie... W czasie promocji tego albumu artystka jedyny raz pojawiła się w Polsce,w Sopocie...robiąc delikatnie mówiąc niezbyt dobre wrażenie...
Piaty studyjny album "Just Whitney"...tylko zaszkodził piosenkarce...Piosenki Bobby Browna nie trafiły w gusta ani recenzentów ani słuchaczy... Płyta dostała wręcz miażdżące recenzje... Potem był odwyk,rozwód z Brownem i wszystko wydawało się być na dobrej drodze... W 2009 roku wydała album "I Look to You" , który choć nie rzucał na kolana przychylnie został przyjęty... Niestety była to ostatnia płyta jednej z najlepszych wokalistek wszech czasów... 11.02.2012 zmarła w pokoju hotelowym w Beverly Hills...
Avatar użytkownika
Nemesis
Expert
Expert
 
Posty: 1575
Dołączył(a): Śr lis 27, 2013 12:57
Lokalizacja: póki co Łowicz

Postprzez » Pn gru 02, 2013 13:58

 

Re: Whitney Houston

Postprzez Anna » So mar 01, 2014 12:11

[quote="Nemesis"]Nie przepadam za jej muzyką ale muszę przyznać,że miała mocny głos o dużej skali chyba 5 albo 6 oktaw nie znam się na tym .... żal artystki,która w życiu osobistym nie była szczęśliwa i która niestety już nie żyje... :?
Anna
Autorytet
Autorytet
 
Posty: 3536
Dołączył(a): Pt lis 29, 2013 18:33

Re: Whitney Houston

Postprzez Benita28 » Wt kwi 01, 2014 05:33

Druga obok Michaela wykonawczyni pop muzyki która kocham najbardziej. Wspaniały głos,cudne kompozycje,szkoda że życie zmarnowane. W tym roku ma pojawić się nowa płyta artystki z występem live. Mimo wpadek,takich jak ta w Sopocie to nie Madonna,a Whitney jest dla mnie królowá popu.
Benita28
 

Re: Whitney Houston

Postprzez Anna » So kwi 19, 2014 01:06

Benita28 napisał(a):Druga obok Michaela wykonawczyni pop muzyki która kocham najbardziej. Wspaniały głos,cudne kompozycje,szkoda że życie zmarnowane. W tym roku ma pojawić się nowa płyta artystki z występem live. Mimo wpadek,takich jak ta w Sopocie to nie Madonna,a Whitney jest dla mnie królowá popu.

Właśnie,głos mocny o ciekawej barwie , talent a zmarnowała życie gdy poznała swego męża...to on wciągnął ją w świat narkotyków,do tego awantury...ciekawe jak potoczyłoby się jej życie i kariera gdyby nie ten facet... :( i jeszcze jej córka,która dorastała z takim ojcem... :shock:
Anna
Autorytet
Autorytet
 
Posty: 3536
Dołączył(a): Pt lis 29, 2013 18:33

Re: Whitney Houston

Postprzez jollyroger72 » So kwi 19, 2014 10:38

Anna napisał(a):talent a zmarnowała życie gdy poznała swego męża...to on wciągnął ją w świat narkotyków,do tego awantury...

Widziały gały co brały. Gdyby nie chciała, to by nie brała. Słaba wola. ONLY THE STRONG SURVIVE :!:
Obrazek"Hey, where am I?"
"You wanna know where you are?
Hahaha, in PARADISE!"
Avatar użytkownika
jollyroger72
Administrator
Administrator
 
Posty: 4772
Dołączył(a): Cz lis 28, 2013 17:34
Lokalizacja: Port Royal!

Re: Whitney Houston

Postprzez Anna » So kwi 19, 2014 10:47

jollyroger72 napisał(a):
Anna napisał(a):talent a zmarnowała życie gdy poznała swego męża...to on wciągnął ją w świat narkotyków,do tego awantury...

Widziały gały co brały. Gdyby nie chciała, to by nie brała. Słaba wola. ONLY THE STRONG SURVIVE :!:

Znasz pojęcie "toksyczny związek" i uzależnienie emocjonalne w relacjach kat-ofiara? Ona była w takim związku i mimo, że Bobby Brown, bo o nim mowa, ją bił, wciągnął w świat prochów, to i tak przy nim była, bo była uzależniona emocjonalnie. Zresztą w takich związkach "kat" też jest uzależniony od ofiary. W końcu musi mieć kogo dręczyć... Takie związki mogą trwać latami i czasem pomoc psychologa może tylko to zerwać a widać jakie piekło było u nich w domu, gdy nawet córka Whitney próbowała popełnić samobójstwo i była agresywna w stosunku do innych, bo tak miała zmaltretowaną psychikę... Nie przepadam za Whitney i jej twórczością, ale współczuję jej zmarnowanego życia i talentu... :shock:
Jeszcze mogę dodać,że w takich toksycznych związkach ,,kat,, potrafi omotać partnera pięknymi słówkami do tego stopnia że partner staje się słaby psychicznie , naprzemian awantury,bicie potem spokój i sielanka w psychiatrii nazywa się to etap miesiąca miodowego po czym znowu bicie i awantury i tak cyklicznie,takie huśtawki emocjonalne osłabiają ofiarę i sprawiają,że nie może się ona wyrwać z tego cyklu a dzieci dorastające w takim piekle ,,dziedziczą,, takie zachowania i nieświadomie robią póżniej tak samo(chociaż nie zawsze) :( ,,kat,, będzie czułymi słówkami dbał o ofiarę w końcu gdy ona odejdzie to nie będzie miał kogo dręczyć prawda?i koło się zamyka,Whitney była w takim związku, Bobby bił ją a ona była tak omotana , że twierdziła,że on ją kocha bo po biciu potrafił być czułym kochającym facetem do czasu następnego bicia.... :(
Anna
Autorytet
Autorytet
 
Posty: 3536
Dołączył(a): Pt lis 29, 2013 18:33

Re: Whitney Houston

Postprzez Peters1984 » Cz lip 10, 2014 18:38

Lubię, cenię za repertuar i śliczną barwę głosu, ale nie odczuwam potrzeby poznawania dyskografii. Moja najulubieńsza piosenka to "Step By Step". Ale dobrych piosenek to ona - pomimo małej ilości albumów - nagrywała na gigabajty.
Peters1984
 

Re: Whitney Houston

Postprzez Peters1984 » So paź 18, 2014 19:03

Albumy faktycznie nie zachęcają do zapoznania, ale ostatnio doceniłem tą damę. Bardzo mi się podobają hity z lat 80 tych szczególnie "One Moment In Time".
Peters1984
 

Re: Whitney Houston

Postprzez Aurinko » Pn sty 05, 2015 23:22

Benita28 napisał(a): (...) Whitney jest dla mnie królowá popu.

Kiedy Whitney zmarła, powiedziałam, że nie ma już ani króla, ani królowej popu... :(
Wielka postać, nieprzeciętny głos i takaż uroda.
Dodajmy do tych zdolności wokalnych to, że Whitney śpiewała z takim wspaniałym feelingiem, muzykę miała we krwi, śpiewała całym sercem i widać było, że sprawiało jej to tyle radości!
Na żywo wypadała znakomicie, jej występy to były prawdziwe uczty dla ucha.
Uwielbiam właściwie wszystko co wykonywała Whitney, ale naturalnie mam swoje faworytki, jak i utwory troszkę mniej lubiane. Moim numerem 1 jest doskonałe "All the Man that I Need" - zjawiskowy numer. Ileż w nim emocji!!! Cudo!
Ponadto uwielbiam: "Saving All My Love for You" (ach!), "All at Once", "Run to You", "Didn't We Almost Have It All", "Greatest Love of All", "I Learned from the Best", "One Moment in Time", "I'm Your Baby Tonight", "Miracle", "I Will Always Love You", "Where Do Broken Hearts Go", "I Have Nothing", "When You Believe", "I Didn't Know My Own Strength", "I Look to You", "Love Will Save the Day", "So Emotional", "You're Still My Man".
Ogromny talent, fenomenalna wokalistka i wielka, wielka strata to dla muzyki, że już jej nie ma :(.
Aurinko
Odkrywca
Odkrywca
 
Posty: 192
Dołączył(a): Pn gru 02, 2013 22:45
Lokalizacja: Dębica

Re: Whitney Houston

Postprzez Chimera » Śr lut 04, 2015 13:30

Wielka wokalistką, która stworzyła wiele pięknych piosenek niestety w życiu prywatnym nie dawała sobie rady co doprowadziło do tragedii. Niestety jej córka Bobbi Kristina Brown także idzie tą drogą. Kilka dni temu znaleziono ją nieprzytomną tak samo jak jej matkę w wannie pełnej wody i nie wiadomo jak to się skończy. Kolejna rocznica śmierci Whitney skłania do refleksji czemu ta znakomita wokalistka nie potrafiła poukładać sobie własnego życia :(
Chimera
 

Postprzez » Śr lut 04, 2015 13:30

 


Powrót do Lata 80-te... Złota dekada muzyki.



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron