Gwiezdne Wojny

Wszystko co dotyczy X muzy... o ulubionych filmach (nie tylko fabularnych) ,kultowych serialach oraz o tym co warto zobaczyć i co nowego w świecie filmu...

Re: Gwiezdne Wojny

Postprzez Obi-Wan Kenobi » Wt kwi 29, 2014 14:31

Oficjalnego potwierdzenia obsady Epizodu VII wciąż brak, co sprawia, że otrzymujemy coraz więcej plotek. Tym razem nie dotyczą one jednak naboru młodych aktorów do obsadzenia nowych postaci w nadchodzącym filmie, a powrotu starej wielkiej trójki. Główne zdjęcia do filmu mają się rozpocząć w maju w Pinewood Studios niedaleko Londynu, tymczasem w ciągu ostatnich kilku dni dostrzeżono w Londynie Harrisona Forda, Marka Hamilla i Carrie Fisher. Wątpliwe, aby był to zwykły zbieg okoliczności - choć oczywiście oficjalnie dalej nie wiemy czy wystąpią. MTV na gali nagród próbowało przepytać kilka osób pod kątem „Gwiezdnych Wojen”. Wyłapali jeszcze dwie osoby – Ansel Elgort i Beau Mirchoff. Obaj podobno brali udział w castingach. Jeszcze inne źródła sugerują, że w filmie może brać udział Drew Nelson. Cała trójka to raczej mniej znani aktorzy, acz tym razem posiadający już jakiś dorobek filmowy.
Na temat scenariusz niewiele póki co wiadomo jednak małe przecieki są. Otóż Imperium choć zostało pokonane w „Powrocie Jedi” nie zostało jednak zniszczone. Przez kilka lat mierzło, ale w końcu powstało. W tym czasie Luke Skywalker odszedł, a Han i Leia zostali uwięzieni tak na 8 lat. Głównymi bohaterami są dzieci Hana i Lei, które dorastały właściwie jako sieroty, teraz szukają Luke’a Skywalkera, by razem z nim odbić Hana i Leię.
Na razie tyle wiadomo,wiadomo też że wiele scen 7 epizodu będzie kręcone na pustyni... Egiptu,Maroka bądź Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Maisie Richardson Sellers, studentka Oxfordu, młoda, mało znana aktorka bez dorobku filmowego ma zagrać w VII epizodzie. Jednak najciekawsze są informacje, kogo mogłaby grać. Jedne źródła podają, że chodzi o główną rolę żeńską, inne to dementują. Jeszcze inne sugerują, że to mogła by być ta córka/wnuczka lub inna krewna Obi-Wana Kenobiego. Jednak jak zwykle doniesienia nie są ani potwierdzone ani zaprzeczone

Obrazek

Źródło:Starwars.pl/bastion fanów.
Obi-Wan Kenobi
 

Postprzez » Wt kwi 29, 2014 14:31

 

Re: Gwiezdne Wojny

Postprzez Carrie » Wt kwi 29, 2014 19:14

Kiedyś bardzo lubiłam,teraz chyba trochę wyrosłam i nie jaram się tak tym filmem,chociaż trzeba przyznać że ta saga to pokaz jak można zrobić świetny - klasyczny film science fiction.
Carrie
 

Re: Gwiezdne Wojny

Postprzez Obi-Wan Kenobi » Wt maja 06, 2014 10:44

W końcu po długich oczekiwaniach nastał ten z dawna oczekiwany dzień. Oficjalna ogłosiła obsadę nowych „Gwiezdnych Wojen”.

Nowi aktorzy: John Boyega, Daisy Ridley, Adam Driver, Oscar Isaac, Andy Serkis, Domhnall Gleeson i Max von Sydow.
Powracający aktorzy: Harrison Ford, Carrie Fisher, Mark Hamill, Anthony Daniels, Peter Mayhew i Kenny Baker.

- Jesteśmy podekscytowani mogąc ostatecznie przedstawić obsadę Gwiezdnych Wojen VII. To będzie elektryzujące ale i surrealistyczne by móc oglądać ukochaną oryginalną obsadę i tych genialnych nowych aktorów, którzy razem po raz kolejny przywołają ten świat do życia. Za kilka tygodni rozpoczynamy zdjęcia i wszyscy postaramy się dać z siebie wszystko, by fani byli z nas dumni – mówi J.J. Abarms, reżyser.

Dla przypomnienia Epizod VII będzie miał swoją premierę 18 grudnia 2015. Reżyseruje J.J. Abrams na podstawie scenariusza Lawrenca Kasdana i Abramsa. Za produkcję odpowiadają J.J. Abrams, Kathleen Kennedy i Bryan Burk. Muzykę skomponuje John Williams.
Obi-Wan Kenobi
 

Re: Gwiezdne Wojny

Postprzez tiffany » Śr maja 07, 2014 20:23

Dla mnie najlepszą częścią jest "Mroczne widmo" Niektórym moim koleżankom przy uważnym oglądaniu "Mrocznego widma"nasuwało się pytanie kiedy królowa zamienia się miejscami ze swoją pozorantką i kiedy się odmieniają?

Ja doszłam do tego dopiero przy trzecim oglądnięciu :roll: Mianowicie podczas holograficznej rozmowy z senatorem Palpatine'em na Theed widzimy królową Amidalę, która rozmawia z politykiem. Ale już gdy widzimy ją maszerującą z sali tronowej na dziedziniec, w towarzystwie droidów bojowowych, to Sabé przebrana jest za królową. Sabé pozostaje “królową” zarówno podczas ucieczki z Naboo jak i pobytu na Tatooine. Wtedy Amidala wciela się w rolę swej dworki – Padmé.

Po przybyciu na Coruscant Sabé (przebrana za królową) wita się z senatorem Palpatinem i kanclerzem Valorumem. W apartamentach Palpatine’a, Padmé i Sabé, zamieniają się miejscami, więc prawdziwa królowa rozmawia z senatorem a następnie przemawia w Senacie.

Amidala pozostaje królową aż do momentu powrotu na Naboo, gdzie zamienia się z Sabé rolami po raz ostatni i udają się spotkać Gungan. Tam właśnie królowa ujawnia swą prawdziwą tożsamość i Padmé - Amidala przemawia osobiście przed przywódcą Gungan.

Warto dodać, że sama sprawa może nie wydawać się skomplikowana, ale osobom, które widziały film raz, czy dwa może się to pomylić. Mało tego, jeszcze gorzej było na planie, istnieje pewna anegdotka, według której mama Natalie Portman podczas wizyty na planie, zaczęła się witać i tulić do Keiry Knightley, ucharakteryzowanej na Amidalę, bo nie wiedziała o „podmianie” i nie rozpoznała, że to nie jej córka. A więc pomylić się można, zwłaszcza gdy obie aktorki są w pełnym makijażu. Zresztą Kierę do filmu dobrano właściwie z jednego powodu, czyli podobieństwa do Natalie Portman.

Takich smaczków w każdej części jest pełno,za to własnie kocham ten film :D
tiffany
 

Re: Gwiezdne Wojny

Postprzez Obi-Wan Kenobi » Śr maja 21, 2014 08:02

Przygotowania do realizacji pierwszej części "Gwiezdnych wojen" zajęły kilka lat. W listopadzie 1994 George Lucas rozpoczął pracę nad scenariuszem. Pisał ręcznie, w tym samym notatniku, w którym opracowywał zarysy wszystkich swoich wcześniejszych filmów. Aby "Gwiezdne wojny" ponownie zagościły na ekranach kin - po szesnastu latach, które upłynęły od premiery "Powrotu Jedi" - trzeba było pięciu lat pracy w trzech krajach, tysięcy projektów, zastępu specjalistów i całej gamy pionierskich efektów specjalnych.

Koncepcja "Części I" narodziła się ponad dwadzieścia lat temu, kiedy Lucas pracował nad fabułą pierwszych "Gwiezdnych wojen".

Naszkicował wtedy zarys akcji obejmującej wydarzenia, które miały miejsce o jedno pokolenie wcześniej od przedstawionych w realizowanym wtedy filmie. Był to jedynie bardzo ogólny zarys, lego struktura niewiele się jednak zmieniła od tamtego czasu - mówi.

Oczywiście Lucasowi nie przyszło wtedy do głowy, że opracowany przez niego zarys akcji kiedykolwiek doczeka się realizacji. Trzeba było, by "Gwiezdne wojny" stały się fenomenem socjologicznym. Wszyscy zadawali mi pytanie: "Ile części masz zamiar nakręcić?" - mówi. - Pomyślałem więc, że mogę sięgnąć da korzeni i pokazać wydarzenia, które legły u podstaw pierwotnej trylogii.

Postaci i światów, które wymarzył sobie Lucas, nie sposób było powołać do życia przy pomocy tradycyjnych technik efektów specjalnych. Przełomem okazał się dopiero zrealizowany w 1993 "Jurassic Park", na potrzeby którego studio Industrial Light & Magic - założone przez Lucasa w latach 70-tych przy okazji realizacji "Gwiezdnych wojen" - opracowało techniki pozwalające na perfekcyjne łączenie ujęć z udziałem aktorów z elementami animacji komputerowej. "Jurassic Park" był prawdziwym kamieniem milowym - mówi George Lucas. - Jego premiera zbiegła się w czasie z ukończeniem przez mnie prac nad serialem TV "Kroniki młodego Indiany Jonesa"; zacząłem więc sobie zadawać pytanie, co dalej? Odpowiedzią okazał się nowy rozdział sagi zapoczątkowanej "Gwiezdnymi wojnami ".

Półtora roku później George Lucas rozpoczął pracę nad scenariuszem pierwszej części Gwiezdnej Sagi. Zdawał sobie sprawę z wyzwania, które podejmuje. Widzowie całego świata znali już zakończenie sagi, teraz Lucas musiał cofnąć się do wydarzeń wcześniejszych i ukazać jej początki. Opowieść musiała tworzyć zwartą całość z trzema filmami, które zrealizowano wcześniej (części od IV do VI) i dwoma filmami, które dopiero powstaną (części II i III).

Oprócz wyzwań projekt niósł także za sobą ogromne możliwości: materiał mógł się stać punktem wyjścia do sagi, która swym bogactwem przewyższy poprzednią. Lucas nie kryje, że zawsze zależało mu, by "Gwiezdne wojny" tworzyły spójną, epicką opowieść: Kiedyś sześć filmów składać się będzie na jedną i tę samą historię rozpisaną na około dwanaście godzin - mówi. Podczas pracy nad "Częścią I" cały czas skupiałem się na tym, co stanie się za dziesięć lat, kiedy nowa trylogia zostanie ukończona. Widzowie będą wtedy mogli oglądać wszystkie sześć filmów razem, co zawsze było moim zamiarem.

Lucas porównuje strukturę sagi do budowy utworu muzycznego: Saga "Gwiezdnych wojen" ma w sobie coś z symfonii, która opiera się na powtórzeniach - mówi. - Wybrałem pewne refreny muzyczne, które celowo powtarzam - w innym akordzie, niemniej jednak powtarzam.

Zbieżność tematyczna wynika z podobieństw losów Anakina Skywalkera z "Części I" i jego syna Luke'a, bohatera pierwotnej trylogii. George Lucas mówi: W pierwszych trzech filmach opowiedziałem pewną specyficzną historię. W nowej trylogii opowiadam niemal tą samą historia ma ona podobny wydźwięk emocjonalno-psychologiczny, a jej bohaterowie podejmować muszą równie ważkie decyzje. W nowej trylogii powraca także temat odwagi, która każe bohaterom opuścić dom rodzinny, porzucić wygodne życie, podążyć za marzeniami i podjąć ryzyko. W "Gwiezdnych wojnach" zarówno Anakin, jak i Luke, podejmują rzucone im wyzwanie, obierają przy tym jednak zupełnie inne drogi.

W "Części I" odnajdujemy wszystkie pozostałe wątki trylogii, w tym motyw równowagi pomiędzy dobrem i złem oraz to, co Lucas określa jako "symbiotyczne związki" pomiędzy bohaterami. Po raz kolejny bowiem okazuje się, że bohaterowie muszą ze sobą współdziałać i wzajemnie na sobie polegać, by osiągnąć zamierzone cele - i przetrwać. Na akcję filmu składa się tym samym kilka starannie splecionych ze sobą wątków, którym przypisano równorzędne znaczenie.

Lucas od dawna eksperymentował ze złożoną strukturą fabularną, pierwszym jego filmem, na który składało się kilka równorzędnych wątków, była komedia "American Graffiti". W "Części I" Lucas splata ze sobą pięć wątków, z których każdy pełni kluczową rolę w rozwoju akcji.

Klamrą spinającą film jest wątek senatora Palpatine'a, wpływowego polityka, który stopniowo dąży do przejęcia władzy w czasie, gdy upadają autorytety, a Republika pogrąża się w biurokratycznym chaosie.

Splot wydarzeń stawia senatora Palpatine'a w samym centrum konfliktu pomiędzy gigantyczną, komercyjną Federacją Handlową a niewielką, pokojową planetą Naboo. Przyszłość Naboo stoi pod znakiem zapytania w obliczu zagrożenia ze strony bogatych zwierzchników korporacji, którzy zaczynają lekceważyć ograniczenia narzucane im przez upadający rząd galaktyki.

Młoda królowa Naboo, która nade wszystko stawia ideały pokojowego współistnienia, staje w obliczu trudnych wyborów. Musi zadecydować, czy zrezygnuje ze swych ideałów w obliczu wojny, która wydaje się nieunikniona.

Z misją zażegnania kryzysu wysłanych zostaje dwóch rycerzy Jedi, strażników pokoju i sprawiedliwości w galaktyce. Gotowi do podjęcia rokowań pokojowych Qui-Gon Jinn i jego uczeń, Obi-Wan Kenobi, przekonują się, że Federacja Handlowa przygotowuje się do działań zbrojnych przeciwko Naboo. Przyszłość planety jest w rękach rycerzy Jedi...

W czasie przymusowej przerwy w podróży Qui-Gon spotyka młodego chłopca, Anakina Skywalkera, niewolnika na pustynnej planecie Tatooine. Qui-Gon wyczuwa, że przeznaczeniem Anakina jest przynieść równowagę Mocy i podejmuje decyzję o wyszkoleniu go na rycerza Jedi. W tym samym czasie Anakin zaprzyjaźnia się z królową Naboo...

George Lucas nie tylko napisał scenariusz, ale i podjął się reżyserii "Części I", po raz pierwszy od ponad dwudziestu lat, które upłynęły od realizacji "Gwiezdnych wojen". Jak mówi: Od samego początku rozważałem możliwość wyreżyserowania "Części I", bo chciałem w niej zastosować wiele pionierskich i eksperymentalnych rozwiązań. Zdaniem Lucasa oszczędziło to masę czasu i niepotrzebnego wysiłku: Nie musiałem spierać się z reżyserem, ani niczego mu wyjaśniać - dodaje z uśmiechem.

Z pomocą Lucasowi przyszedł producent Rick McCallum, który sprawdził się na planie serialu TV "Kroniki młodego Indiany Jonesa" i w trakcie pracy nad wersją specjalną trylogii "Gwiezdnych wojen". Dzięki McCallumowi realizacja "Części I" przebiegła bez najmniejszych zakłóceń. George Lucas tak mówi o swym niezmordowanym współpracowniku: Nie sposób przecenić wkładu Ricka. Ma on wybitny zmysł twórczy i organizacyjny.

Rick McCallum w prostych słowach mówi o niezwykle trudnym zadaniu, które mu powierzono: Moim zadaniem jest pomóc George'owi urzeczywistnić jego wizję. Muszę czuwać nad wszystkim i realizować jego zamierzenia.

Rick McCallum przystąpił do pracy na wczesnym etapie realizacji - jak tylko Lucas rozpoczął pisanie scenariusza. Zjeździł cały świat w poszukiwaniu plenerów, odnalazł i zatrudnił artystów plastyków, którzy utworzyli kilkuosobową ekipę scenograficzną odpowiedzialną za przygotowanie projektów tysięcy kostiumów, stworów, pojazdów i dekoracji.

Ekipa scenograficzna pełniła kluczową rolę w procesie realizacji filmu. Film ukazujący niezliczone kultury, planety i style wymagał bogatej i zróżnicowanej oprawy plastycznej. George Lucas mówi: Starałem się zgłębić każdą z tych kultur i dobrać do niej odpowiedni styl wizualny.

Scenografowie musieli zatem opracować koncepcję podwodnego miasta utrzymanego w stylu Art Nouveau, zaprojektować broszki zdobiące stroje królowej, dziesiątki pojazdów kosmicznych, setki kostiumów i tysiące rekwizytów nie z tego świata. Same tylko projekty architektoniczne obejmowały konstrukcje tak zróżnicowane jak tunezyjskie budowle z cegły, włoskie pałace renesansowe, futurystyczne drapacze chmur czy domostwa mieszkańców obcych planet.

Doug Chang, kierownik artystyczny w Industrial Light & Magic, dołączył do ekipy przygotowującej "Część I" w 1994, a jego zadaniem była koordynacja prac nad stroną wizualną filmu. Chang zgromadził wokół siebie grono utalentowanych artystów, wśród których byli m.in. Terryl Whitlatch, z wykształcenia zoolog, która pomogła powołać do życia niezliczone stwory zaludniające galaktykę stworzoną przez Lucasa oraz Ian McCaig, który opracował koncepcję wystawnych kostiumów.

Pracując nad przeniesieniem na ekran wizji Lucasa Chiang zaproponował, by nadać Gwiezdnej Sadze nowy styl wizualny. Początkowo uważnie studiował styl oryginalnej sagi, ale Lucas miał inny zamysł artystyczny: nie chciał powielać stylu pierwszej trylogii, ale ukazać na ekranie wiele nowych miejsc i światów. Już podczas naszego pierwszego spotkania George powiedział mi, że chce .próbować czegoś nowego, innego - mówi Doug Chiang. - Nie kryłem zadowolenia, gdy powiedział mi: "Nieustannie podnoś poprzeczkę. Nie bój się eksperymentów".

Znalazło to swoje odbicie w projektach wizualnych, które legły u podstaw filmu, a przede wszystkim w niezwykle bogatych kostiumach. Lucas dał autorowi koncepcji artystycznej Ianowi McCaigowi i projektantce kostiumów Trishe Biggar dużą swobodę twórczą, niemniej jednak angażował się we wszystkie aspekty realizacji filmu.

Trisha Biggar miała niespełna rok na przygotowanie projektów i wykonanie ponad tysiąca kostiumów, od wyrafinowanych szat królowej, po proste, lecz wykonane z dbałością o najdrobniejsze detale stroje niewolników. Ekipa kostiumologów i rekwizytorów przygotowała niezliczone detale, w tym hełmy, nakrycia głowy i klamry do pasów.

Przy projektowaniu pojazdów, wśród których były gwiezdne myśliwce, statek królowej, ścigacze, transportery opancerzone, czołgi i statki bojowe, kierowano się przede wszystkim kryterium estetycznym, wymogi praktyczne stawiano zaś na drugim miejscu. Zdaniem Douga Chianga niektóre z nich to prawdziwe dzieła sztuki, w których liczy się "czysta forma i estetyka". Aby nadać projektom niepowtarzalny charakter, Chiang unikał pokus współczesnej mody, sięgał za to do historii sztuki.

Zadanie urzeczywistnienia projektów Chianga powierzono scenografowi Gavinowi Bocquetowi. Bocquet, który rozpoczął pracę w 1996 - niemal dwa lata po tym, jak Chiang przystąpił do opracowywania koncepcji wizualnej filmu - był osobiście odpowiedzialny za budowę przeszło sześćdziesięciu dekoracji w Anglii, Włoszech i Tunezji, stając się tym samym jednym z najważniejszych współtwórców "Części I".
Obi-Wan Kenobi
 

Re: Gwiezdne Wojny

Postprzez Obi-Wan Kenobi » Pn maja 26, 2014 08:31

Znamy obsadę nowego filmu Star Wars, czyli Ojciec Merrin, Gollum i Bill Weasley w VII Epizodzie Gwiezdnych Wojen :) Zdjęcia rozpoczęto już w Abu Zabi.
Epizod VII będzie nosił tytuł The Ancient Fear, co w wolnym tłumaczeniu oznacza Pradawny/Starożytny Strach/Lęk. Jak widać można zauważyć pewną analogię do IV Epizodu - A New Hope (Nowa Nadzieja), jak i pierwszej części Sagi - The Phantom Menace (Mroczne Widmo).
Obi-Wan Kenobi
 

Re: Gwiezdne Wojny

Postprzez Obi-Wan Kenobi » Śr cze 04, 2014 08:06

Kolejny dzień kręcenia Epizodu VII przyniósł kolejną oficjalną informację. Do ekipy tworzącej kolejną część Gwiezdnych Wojen dołączyły dwie aktorki - Lupita Nyong'o i Gwendoline Christie.
Plotki o tym, że Lupita Nyong'o ubiegała się o rolę w filmie pojawiały się od dłuższego czasu. Ta urodzona w Meksyku w 1983 roku aktorka o Kenijskich korzeniach jest najbardziej znana z roli w oskarowym hicie - "Zniewolony: 12 Years a Slave". Ta rola przyniosła jej wiele nominacji i nagród, w tym Oskara za najlepszą rolę drugoplanową.
Gwendoline Christie to urodzona w 1978 roku aktorka Brytyjskiego pochodzenia. Fanom fantastyki znana stała się w ostatnich latach dzięki serialom "Wizards vs. Aliens" oraz "Gra o tron", w tym ostatnim gra Brienne z Tarthu. Niedługo będziemy mogli ją zobaczyć w kinie w kolejnej części "Igrzysk Śmierci".

Obrazek
Obi-Wan Kenobi
 

Re: Gwiezdne Wojny

Postprzez Coffey » Wt cze 10, 2014 12:38

Aktorzy rzeczywiście pierwsza klasa,ale czy jest sens ciagnięcia tego dalej,byle tylko pieniądze były to już budzi we mnie wątpliwości :wink;
Coffey
 

Re: Gwiezdne Wojny

Postprzez Obi-Wan Kenobi » Śr cze 11, 2014 07:17

No nie sądze by tylko dla pieniędzy była kręcona ta saga. Przecież sami fani domagali się dalszych części i nie jest żadną tajemnica że jest to jeden z najbardziej pożądanych filmów przyszłego roku. Myślę ze jest głęboki sens kontynuowania i pokazania dalszej historii. Pokazało to niedawne spotkanie fanów Star wars,tu w Polsce,a takich fanów na świecie są miliony.
Obi-Wan Kenobi
 

Re: Gwiezdne Wojny

Postprzez Obi-Wan Kenobi » Śr cze 18, 2014 12:12

Portal MakingStarWars.net przedstawia również nowe i ciekawe informację na temat fabuły Epizodu VII.
-Złoczyńcy nowego epizodu określani są mianem "Łowców Jedi", przez wszystkie osoby związane z produkcją EVII. Postaci te opisywane są jako straszne z wyglądu, ubierające się w czarne stroje, polujący na Jedi dla Imperium. Wszystkie osoby związane z produkcją zgodnie stwierdziły, że nowe postaci mają mieć taką rolę jak Inkwizytor z serialu animowanego Star Wars Rebels. Co ciekawe, żaden informator nie słyszał terminu "Inkwizytor", jedynie pojawiła się informacja o "Łowcach Jedi", co przewijało się w różnych działach związanych z produkcją EVII. Podobno łowcy używają mieczy świetlnych. Wiele źródeł miało wrażenie, że Jedi walczą z tą grupą od bardzo dawna.
-Inny informator donosi, że David Oyelowo ma podkładać głos pod jednego z trzech głównych złoczyńców w filmie.
-Inne źródło twierdzi, że to właśnie Lupita Nyong’o, Adam Driver oraz David Oyelowo brali udział w przesłuchaniach na rolę głównych złych w nowym filmie i to właśnie "Łowcy Jedi". Co więcej, Lupita ma podobno nosić specjalne soczewki nadające oczom żółty kolor (podobnie jak Ray Park w roli Dartha Maula w Epizodzie I), gdyż była widziana jak je przymierza i przechadza się w nich po planie.
-Stroje złoczyńców Epizodu VII maja mieć czarne i chromowane kolory, a będą im towarzyszyć szturmowcy/żołnierze w podobnej kolorystyce. Podobno wszystkie z tych nowych postaci mają być bardzo Imperialni, a jednocześnie wnosić pewien powiew nowości do serii.
-Prawdopodobnie powodem dla którego Nowa Republika nie powstała po Powrocie Jedi i nie będzie jeszcze obecna na początku Epizodu VII są właśnie "Łowcy Jedi", czyli Inkwizytorzy. Podobno informatorzy serwisu byli obecni przy scenie, w której dowiadujemy się, że Inkwizytorzy wyznają kult Sithów i chcą ich wskrzesić. Ich zadanie miało polegać na ochronie dobytku Sithów za wszelką cenę oraz aby zapewnić im przetrwanie.
-Dodatkowo źródło jest również zdania, że Luke Skywalker przez ostatnie 30 lat swojego życia (czyli od momentu, w którym skończył się Powrót Jedi) prowadził zażartą walkę z "Łowcami Jedi". Jednak Luke jest w mniejszości, do tego zmęczony i potrzebuje pomocy. Głównym celem złoczyńców jest wskrzeszenie Sitha, co ma podobno mieć miejsce już w Epizodzie VIII, natomiast w Epizodzie IX ma zostać zabity.
Obi-Wan Kenobi
 

Postprzez » Śr cze 18, 2014 12:12

 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do W świecie filmu



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron