Służba Wojskowa

Wszystko to co kręci facetów...

Re: Służba Wojskowa

Postprzez Michał » So lip 12, 2014 10:40

Już doczytałem :) - niezły bałagan wówczas mieli - nie wydaje mi się, żeby tak o z powodu że "jestem pacyfistą" panowie z WKU grzecznie odpowiedzieli: ok - rozumiemy - kat. D :) Ale...ok udało Ci się, w sumie bez większych problemów. Ja będąc na WKU, kiedy powiedziałem, że mogę iść do armii, to komisja była nieźle zaskoczona - dzięki temu mogłem sobie wybrać jednostkę - szkółka w Poznaniu, potem przenieśli mnie do Lublina, gdzie zastanawiałem się czy nie zostać na "zawodowego" lecz życie inaczej się potoczyło i "trepem" nie zostałem.
Avatar użytkownika
Michał
Pasjonat
Pasjonat
 
Posty: 992
Dołączył(a): Wt sty 14, 2014 13:10
Lokalizacja: Rzeszów

Postprzez » So lip 12, 2014 10:40

 

Re: Służba Wojskowa

Postprzez jollyroger72 » So lip 12, 2014 10:46

Michał napisał(a):Już doczytałem :) - niezły bałagan wówczas mieli - nie wydaje mi się, żeby tak o z powodu że "jestem pacyfistą" panowie z WKU grzecznie odpowiedzieli: ok - rozumiemy - kat. D

Cały czas miałem kategorię A :lol: W sumie udało mi się głównie dlatego, że w Wojewódzkiej Komisji Poborowej była zdecydowana przewaga cywili na mundurowymi :wink:
Obrazek"Hey, where am I?"
"You wanna know where you are?
Hahaha, in PARADISE!"
Avatar użytkownika
jollyroger72
Administrator
Administrator
 
Posty: 4763
Dołączył(a): Cz lis 28, 2013 17:34
Lokalizacja: Port Royal!

Re: Służba Wojskowa

Postprzez Peters1984 » Śr sie 13, 2014 17:59

Kategoria zdrowia E i wojna tylko w TV. ;)
Peters1984
 

Re: Służba Wojskowa

Postprzez pretty maid » Śr sie 13, 2014 20:39

Ja miałem kat. A, a że trochę się pouczyłem :wink: , to skończyło się rezerwą. I wystarczy.
A pamiętam paru zapaleńców na komisji, którzy już niemal przymierzali się do kałacha. :lol:
Obrazek
Oh here they come
riders of the sun
and they will fight
back to back - back to back
Avatar użytkownika
pretty maid
Expert
Expert
 
Posty: 2142
Dołączył(a): Pt kwi 04, 2014 10:23

Re: Służba Wojskowa

Postprzez halloween » So lis 29, 2014 06:59

Nemesis napisał(a):Żebym nie miał zbyt blisko do domu był to Słupsk-Rędzikowo :lol: .


Jak mnie znajomi pytali po powrocie z komisji... (Akurat się nadaje odpowiedziałem haha )
Szkółka w Oleśnicy, potem
Słupsk-Rędzikowo :lol: Byl tam jeszcze Klimczuk, Franciszek o ile pamiętam ? /za Twoich czasów, pewnie dowódca pólku albo i już dalej w Polsce ( mój były dowódca eskadry, major jeszcze )
Ja bylem tam od elektryki (przestrajanie dzień/noc), włączanie bomby w swój/obcy, radar itp.
KLZ za moich czasów prywatna "armia" "pułkownik Raszewski komando " :D
W sumie dobrze wspominam, za kota ... wiadomo ale później... na koju :D
Wielka zaleta tamtejszego dowódcy ( Sokołowski zdaje się, ale odszedł na krótko przed moim wyjściem do cywila) --- nikt do Orzysza nie pojechał. (a i można było śmiało dać mu fale do oblatania. ) haha
Jadąc na urlopy do Polski, zatrzymywałem się obowiązkowo naprzeciw bramy jednostki. (trochę chyba wspomnienia )

I muzyka która kojarzy mi się z wojskiem:

https://www.youtube.com/watch?v=akUJ-Cd0hxw

https://www.youtube.com/watch?v=ZkOuBC78qV8

https://www.youtube.com/watch?v=oe5N_jX ... 73E2D5B131

i mój hymn "kota" naprawdę pomagał: /refren / ( bądź jak kamień, stój wytrzymaj... )

https://www.youtube.com/watch?v=aU-3t8Wav7U

Więcej tego jest ale i tak wystarczy.
Nie ma już Mig 23

http://good-wallpapers.com/wallpapers/2 ... g%2023.jpg
halloween
 

Re: Służba Wojskowa

Postprzez Nemesis » So lis 29, 2014 10:15

:D Taak... Fala i chusta były oblatane na Migu-23... Jednostka też fajnie usytułowana. Ja byłem na szkółce w Zamościu, ale kupa chłopaków na eskadrze była właśnie z Oleśnickiej szkółki... Ja byłem mechanikiem tzn. podaj klucz, zatankuj samolot, dolej spirytu coby szyby nie zamarzły, złóż spadochron itd itp :D Fajnie było, jest co wspominać, a niedługo sobie czasy te przypomne, bo armia postanowiła rezerwistę poddać szkoleniu :D
Ja jestem Wiosna 90, a Ty Halloween?
Avatar użytkownika
Nemesis
Expert
Expert
 
Posty: 1575
Dołączył(a): Śr lis 27, 2013 12:57
Lokalizacja: póki co Łowicz

Re: Służba Wojskowa

Postprzez Michał » So lis 29, 2014 12:25

Super macie te wspomnienia..."dziadki" :wink:
Co sądzicie o tym, by przywrócono "Zetkę"? Moim zdaniem byłby to bardzo dobry pomysł - choć z drugiej strony... ciekawe jak by to wyglądało? po 8 latach nowe szkolenia kaprali, by uczyli "kociarstwo" :roll: ja bym się tam pisał na szkoleniowca :wink: Ale mnie nie i tak by nie wzięli...chyba...musiałbym odnowić "licencję" Ale Ty Arek - jak najbardziej - wiek, wygląd masz na co najmniej... szefa kompanii :wink:
Avatar użytkownika
Michał
Pasjonat
Pasjonat
 
Posty: 992
Dołączył(a): Wt sty 14, 2014 13:10
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Służba Wojskowa

Postprzez halloween » So lis 29, 2014 14:21

Nemesis napisał(a)::D Taak... Fala i chusta były oblatane na Migu-23... Jednostka też fajnie usytułowana. Ja byłem na szkółce w Zamościu, ale kupa chłopaków na eskadrze była właśnie z Oleśnickiej szkółki... Ja byłem mechanikiem tzn. podaj klucz, zatankuj samolot, dolej spirytu coby szyby nie zamarzły, złóż spadochron itd itp :D Fajnie było, jest co wspominać, a niedługo sobie czasy te przypomne, bo armia postanowiła rezerwistę poddać szkoleniu :D
Ja jestem Wiosna 90, a Ty Halloween?


wiosna 83 wyszedłem, stan wojenny w armii, czyli P 63 pod poduszka.
Mechanicy mieli ciężko, jak i uzbrojenie (podwieszanie rakiet, zawsze szukali jakiegoś jelenia do pomocy haha ) ale spadochronami zajmowała się specjalna grupa od tego , nie mechanicy, składanie spadochronu to nie lada zadanie i nie można się pomylić. (ee głupoty pisze , tobie chodzi o spadochron hamujący, to możliwe że mechanicy., Ja miałem lepiej, zwykle czysta robota , cuasami w kabinie , czasami na i pod samolotem . ale było ok. Tylko wyciągnie bloków od radaru trwało dość długo. ale i sporadycznie się zdarzało. Armatka Gsz 23 mi się podobała , bo ja wo-gule jestem miłośnikiem luf wszelakich haha

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzia%C5%82 ... cannon.jpg

aa i koledzy z Oksywia przyjechali ze swymi Mig 21 (spirytusssss!!!!!!!!!!!!!! :D ) popiliśmy jak wariaci i poszedłem do ancla haha
Do Miga 23 był ten płyn czerwony ( zapomniałem nazwy , ale się ruski wycwanili żeby im wojsko w obliczu atakującego wroga delirium nie wpadło haha )
halloween
 

Re: Służba Wojskowa

Postprzez Nemesis » So lis 29, 2014 18:32

Michał napisał(a):Super macie te wspomnienia..."dziadki" :wink:
Co sądzicie o tym, by przywrócono "Zetkę"? Moim zdaniem byłby to bardzo dobry pomysł - choć z drugiej strony... ciekawe jak by to wyglądało? po 8 latach nowe szkolenia kaprali, by uczyli "kociarstwo" :roll: (...) Ale Ty Arek - jak najbardziej - wiek, wygląd masz na co najmniej... szefa kompanii :wink:

Jasne,jasne Michał. Ja tam już wolę być se zwyklym st.szeregowym...
Co do ZSW to jestem za. Przynajmniej rok powinien być. W Szwecji chyba i Finlandii nawet kobitki biorą.

halloween napisał(a):ale spadochronami zajmowała się specjalna grupa od tego , nie mechanicy, składanie spadochronu to nie lada zadanie i nie można się pomylić. (ee głupoty pisze , tobie chodzi o spadochron hamujący, to możliwe że mechanicy.,
(...)Do Miga 23 był ten płyn czerwony ( zapomniałem nazwy , ale się ruski wycwanili żeby im wojsko w obliczu atakującego wroga delirium nie wpadło haha )

Za moich czasów ten kolor był już bardziej nadający się do spożycia :lol: Raz pamiętam samolot poleciał bez kropelki, bo spiryt sie rozszedł :D Zrobili nam za to małpi gaj, ale warto było. Co do spadochronów to jasne że te hamujące. I tak bywało że niekiedy jakiś sie nie otwierał. Spadochronów pilotów nie pozwolili by nam tknąć. I tak kontrolowali nas czy wlew paliwa zamknięty, czy jakiś klucz nie został we wlocie itd itp.
Super było! Ja za kota na pewno mniej odczułem "dziadków" niż Ty, ale i tak szczoteczka do zębów czy sznurówka były w ruchu. A piloty czy szukanie niedopastowanych butów za oknem to był standard.
"dziadki" były tak wściekli na nas za to że oni byli 2 lata, a my już półtora że zrobili nam taką obcinkę że przez tydzień na dupie nie można było usiąść :D Ale i tak w woju było super. Tylko do domu 400 km...
Avatar użytkownika
Nemesis
Expert
Expert
 
Posty: 1575
Dołączył(a): Śr lis 27, 2013 12:57
Lokalizacja: póki co Łowicz

Re: Służba Wojskowa

Postprzez halloween » So lis 29, 2014 21:24

Nemesis napisał(a):
halloween napisał(a):ale spadochronami zajmowała się specjalna grupa od tego , nie mechanicy, składanie spadochronu to nie lada zadanie i nie można się pomylić. (ee głupoty pisze , tobie chodzi o spadochron hamujący, to możliwe że mechanicy.,
(...)Do Miga 23 był ten płyn czerwony ( zapomniałem nazwy , ale się ruski wycwanili żeby im wojsko w obliczu atakującego wroga delirium nie wpadło haha )

Za moich czasów ten kolor był już bardziej nadający się do spożycia :lol: Raz pamiętam samolot poleciał bez kropelki, bo spiryt sie rozszedł :D Zrobili nam za to małpi gaj, ale warto było. Co do spadochronów to jasne że te hamujące. I tak bywało że niekiedy jakiś sie nie otwierał. Spadochronów pilotów nie pozwolili by nam tknąć. I tak kontrolowali nas czy wlew paliwa zamknięty, czy jakiś klucz nie został we wlocie itd itp.
Super było! Ja za kota na pewno mniej odczułem "dziadków" niż Ty, ale i tak szczoteczka do zębów czy sznurówka były w ruchu. A piloty czy szukanie niedopastowanych butów za oknem to był standard.
"dziadki" były tak wściekli na nas za to że oni byli 2 lata, a my już półtora że zrobili nam taką obcinkę że przez tydzień na dupie nie można było usiąść :D Ale i tak w woju było super. Tylko do domu 400 km...


ja miałem jakieś 100 km, ( Gdynia )na lewiznę raz taksówka pojechałem, ale tatko odmówił mi drobnej pożyczki to od siory wziąłem haha.
Jak mieliście froterkę i pasujące na trzonek 17,5 kilo ciężarki to było już ok.
Ale tu i tak tylko pomysłowość decydowała, kiedyś wysiedlili nas do domku pilota (kompania w remoncie ) a tam (koszmar każdego podoficera dyżurnego ... brak froterki ), ale nie dla mnie , była gaśnica , jakieś 10 kilo , filcowe kapcie i żołnierz trzymał gaśnicę jak noworodka... się pocił jak przy froterce haha.
kot to kot, ma pracować basta hahaha
Sam nie raz miałem froterkę w ajencji na tydzień haha i zyje .
Mailem jak i ty, załamany tym A ale dzisiaj... było ok, ciekawa przygoda, lubię bron, tak strzelaliśmy na lotnisku z kombinowanej amunicji, na KLZ to już wo-gule . dookoła tylko las haha
czasami odbijało w głowie ale nikogo nie zabiłem haha i sam żyje... było fajnie .
halloween
 

Postprzez » So lis 29, 2014 21:24

 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Męskim okiem



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron