Boney M

Dekada disco...czas Boney M., Abby i wielu innych gigantów muzyki,którzy wtedy rozpoczynali...

Boney M

Postprzez Nemesis » Śr gru 04, 2013 20:37

Niemiecka dyskotekowa grupa Boney M odnosiła ogromne sukcesy na europejskim rynku na przełomie lat 70. i 80. Zespół stworzył producent Frank Farian. W 1975 roku wokalistki Marcia Barrett i Liz Mitchell, modelka Maizie Williams i DJ Bobby Farrell ustanowili skład jednego z najbardziej znanych dyskotekowych zespołów na świecie... A nazwę grupy zaczerpnięto z australijskiego serialu kryminalnego "Boney"

Obrazek

Pierwszy singiel Boney M "Baby Do You Wanna Bump?" ukazał się w 1975 roku jednak międzynarodowy sukces przyszedł rok później, wraz z przebojami "Daddy Cool" i "Sunny"zawartymi na płycie "Take the Heat off Me"
W 1977 roku na rynku pojawił drugi album zespołu "Love for Sale" który promowały single "Ma Baker" i "Belfast"... Kontrowersyjna okładka płyty, przedstawiająca niemal nagich członków zespołu spętanych łańcuchami, przyczyniła się do zwiększenia sprzedaży na Wyspach Brytyjskich.
W następnym roku grupa podbiła publiczność singlem "Rivers of Babylon" z biblijnym cytatem z Psalmów 137 i 19. W 1978 roku utwór gościł na brytyjskich listach przebojów ponad czterdzieści tygodni, stając się drugim w kolejności najlepiej sprzedającym się singlem w historii muzyki rozrywkowej. Równie dobrze piosenka radziła sobie w Stanach Zjednoczonych.
Najlepiej sprzedającym się albumem Boney M. była trzecia płyta zespołu, "Nightflight to Venus" wydana w lipcu 1978 roku. Znalazły się na nim piosenki "Rivers of Babylon", "Brown Girl In the Ring" oraz "Rasputin". Boney M. zagrał ten ostatni utwór w 1979 roku w Sopocie, podczas występu na Festiwalu Interwizja. Jednakże telewidzowie tego nie zobaczyli, gdyż w owym czasie "Rasputin" była piosenką zakazaną w Polsce i w innych krajach socjalistycznych.
W 1978 r. Boney M. była jednak pierwszym zespołem muzycznym z Zachodu zaproszonym przez Leonida Breżniewa do ZSRR. Artyści przylecieli sowieckim samolotem wojskowym z Londynu do Moskwy, gdzie na Placu Czerwonym zaśpiewali dla 2,7 tys. Rosjan....
Sukces tych piosenek spowodował, że Boney M zrównało sie popularnościa z innym gigantem lat 70 ABBĄ....
Czwarta płyta "Oceans of Fantasy" z 1979 roku , zawiera m.in. "Bahama Mama", "Gotta Go Home" i "El Lute". Promował ją singel "Hooray! Hooray! It's A Holi-Holiday". Osobiście uważam piosenkę "El Lute" za najlepszą jaką nagrał ten zespół...
W 1980 roku został wydany album z największymi przebojami zespołu , zatytułowany "The Magic of Boney M. - 20 Golden Hits". W listopadzie tego samego roku odbyła się premiera piątej płyty zespołu "Boonoonoonoos". Na początku 1981 roku Bobby Farrell, który tylko imitował śpiew został zwolniony a grupa nagrała szósty krążek "Christmas Album".
Reggie Tsiboe zastąpił Farrela podczas nagrywania płyty "Ten Thousand Lightyears". Farrell powrócił w 1985 roku, by nagrać z Boney M. ostatnią płytę zespołu "Eye Dance".

Wylansowane przez grupę piosenki wielokrotnie przypominane były przez kolejne pokolenia artystów i to niekoniecznie związanych ze sceną taneczną czy popową. Klasyki Boney M. odświeżali m.in. Placebo, Ricky Martin czy fińscy metalowcy z Turisas. Co ciekawe twórczość Boney M. w dużej mierze opiera się na coverach bądź utworach z zapożyczeniami od innych. Nieodzownym elementem zjawiska Boney M., były krzykliwe kolorowe i mieniące się od błyszczących wstawek stroje.
Fenomen Boney M przejawia się także w sprzedaży płyt... Od początku kariery, po wydawnictwa Boney M. sięgnęło ponad 200 milionów ludzi.

Obok ABBY i Bee Gees byli najpopularniejszym zespołem lat 70...
Avatar użytkownika
Nemesis
Expert
Expert
 
Posty: 1575
Dołączył(a): Śr lis 27, 2013 12:57
Lokalizacja: póki co Łowicz

Postprzez » Śr gru 04, 2013 20:37

 

Re: Boney M

Postprzez Gregory » Pn gru 16, 2013 21:21

Boney M. było pierwszym zespołem, który poznałem w moim życiu - miałem wtedy 5 lub 6 lat. Ich piosenki bardzo często leciały w telewizyjnym i radiowym Koncercie Życzeń. Miałem także dostęp do kolekcji zachodnich płyt, wśród których były właśnie wszystkie albumy i single Boney M. Te płyty nie były moje, ale mogłem je sobie oglądać i od czasu do czasu przesłuchiwać. Pamiętam, że największe wrażenie robiła na mnie płyta "Oceans Of Fantasy". Także zapach tego albumu był niesamowity, do dziś go pamiętam... a właściwie on dalej tak pachnie, ponieważ te albumy są już od dawna moje. Tak wygląda okładka:

Obrazek

Po otwarciu albumu, ukazuje się taki oto widok:

Obrazek

A po "uchyleniu" tego fotosu do góry, pojawia się plakat:

Obrazek

Teraz postaram się wyjaśnić i przetłumaczyć na język polski, samą nazwę Boney M. Otóż pochodzi ona z australijskiego serialu, którego bohaterem był detektyw Boney (tak się nazywał i być może był "kościsty"). Co do literki M - istnieją dwie wersje, pierwsza mówi o tym, że samo M symbolizuje czteroosobowy skład. Natomiast, druga wersja zakłada, iż litera M jest skrótem słowa Music. Tak więc, nazwę Boney M. - ja bym przetłumaczył na dwa sposoby:
1. Detektyw Boney i Jego Ludzie
2. Detektyw Boney i Jego Muzyka
W obu przypadkach, tym "detektywem Boney" jest oczywiście Frank Farian, który był szefem całego pomysłu, ale nie należy także zapominać o tym, iż Boney M. to był team, w którym każdy miał jakieś zadanie do wykonania.

Nemesis napisał(a):W 1977 roku na rynku pojawił drugi album zespołu (...) Kontrowersyjna okładka płyty, przedstawiająca niemal nagich członków zespołu spętanych łańcuchami, przyczyniła się do zwiększenia sprzedaży na Wyspach Brytyjskich.

Ja uważam, że było wręcz odwrotnie. To były lata 70-te i ta okładka budziła spore kontrowersje i niesmak. Album "Love For..." nie dotarł do pierwszej dziesiątki w UK, mimo iż na to zasługiwał (dwa spore przeboje z tej płyty wylansowano w UK). Moim zdaniem, była to wina właśnie samej okładki. Dodatkowo, wokalistka Liz Mitchell, także nie była z niej zadowolona, ponieważ jej ojciec był pastorem. Doszło do tego, że w niektórych krajach pierwotną okładkę, wymieniono na inną:

Obrazek :arrow: Obrazek

Nemesis napisał(a):W 1978 r. Boney M. była jednak pierwszym zespołem muzycznym z Zachodu zaproszonym przez Leonida Breżniewa do ZSRR. Artyści przylecieli sowieckim samolotem wojskowym z Londynu do Moskwy, gdzie na Placu Czerwonym zaśpiewali dla 2,7 tys. Rosjan....

To znaczy, prawdopodobnie dla 2,7 tysiąca... ale podczas jednego koncertu, a tych koncertów w sumie było dziesięć. One się odbyły w sali widowiskowej hotelu "Rassija". Miesięcznik "Non Stop" podaje, iż ceny biletów sięgały 200-250 rubli, przy państwowej cenie 5-6 rubli.

Nemesis napisał(a):W 1980 roku został wydany album z największymi przebojami zespołu , zatytułowany "The Magic of Boney M. - 20 Golden Hits". W listopadzie tego samego roku odbyła się premiera piątej płyty zespołu "Boonoonoonoos".

Tutaj małe sprostowanie, album "Boonoonoonoos" ukazał się w 1981 roku, prawdopodobnie w listopadzie, musiałbym to sprawdzić, ale chyba można przyjąć, że był to listopad. Warto także przypomnieć, iż ta płyta była nagrywana w wielu studiach, m.in. w studio Boba Marleya (Kingston) i w Abbey Road (Londyn).

Nemesis napisał(a):Na początku 1981 roku Bobby Farrell, który tylko imitował śpiew został zwolniony a grupa nagrała szósty krążek "Christmas Album".

To było na początku 1982-go roku, podczas nagrywania "Christmas Album" - Bobby Farrel był jeszcze obecny w grupie. On miał ogromny wkład w tworzeniu wizerunku Boney M. - po prostu był jego wizytówką w tamtych latach, o czym dzisiaj często się zapomina.

Nemesis napisał(a):Reggie Tsiboe zastąpił Farrela (...)

Świetny wokalista i wielki talent, ale nie zdołał z Boney M. już powrócić na pierwsze miejsca światowych notowań.

Nemesis napisał(a):(...) "Rivers of Babylon" z biblijnym cytatem z Psalmów 137 i 19. W 1978 roku utwór gościł na brytyjskich listach przebojów ponad czterdzieści tygodni, stając się drugim w kolejności najlepiej sprzedającym się singlem w historii muzyki rozrywkowej.

W tym samym roku, czyli w 1978, ukazał się kolejny bestsellerowy singiel "Mary's Boy Child - Oh My Lord" - który został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa, jako najszybciej sprzedająca się płyta w historii muzyki.

Świetny temat - mam nadzieję, że nie tylko ja będę tutaj czasami coś pisał. Pozdrawiam!
Gregory
 

Re: Boney M

Postprzez 21Kris21 » Pn gru 16, 2013 21:34

Nemesis napisał(a): Zespół stworzył producent Frank Farian. W 1975 roku wokalistki Marcia Barrett i Liz Mitchell, ... Pierwszy singiel Boney M "Baby Do You Wanna Bump?" ukazał się w 1975 roku ...

Frank Farian był nie tylko producentem i twórcą zespołu, ale także jego liderem - choć nie występował na scenie. Męskie partie wokalne na płytach śpiewał właśnie on. Bobby Farrel na występach scenicznych tylko udawał, że śpiewa. Boney M. zresztą chyba rzadko występował naprawdę na żywo.
Pierwszy singiel nagrany został przez samego Franka Fariana, bez udziału zespołu, który zresztą w tym czasie był chyba dopiero na etapie formowania.
Pierwsza płyta Take The Heat Off Me (1976) zawierająca megaprzebój Daddy Cool (popularny do dziś) i wylansowany na hit utwór "Sunny" (który mi się nigdy specjalnie nie poodbał ani w oryginale Bobbiegio Hebba, ani w wykonaniu Boney M.) nieprzypadkowo miała taki tytuł, bowiem zawierała bardzo dobry utwór o tym tytule, który nie zdobył wielkiej popularności ale dzięki temu można go dalej słuchać, bo nie został zajechany do cna.
Na drugiej płycie Love For Sale (1977) takim utworem jest Plantation Boy, tytułowy jest tym razem słabszy, ale płyta zawiera dwa megaprzeboje Ma Baker i Belfast
Trzecia płyta Nightflight To Venus (1978) to oczywiście Rasputin, dzięki któremu tytułowy połączony z nim zyskuje bardzo, poza tym są tam dwa genialne hity Rivers Of Babylon i Brown Girl In The Ring - wydane wcześniej na singlu.
Na czwartej płycie Oceans Of Fantasy (1979) Frank Farian wprowadził dodatkowe urozmaicenie woklane, bowiem utwór Hold On I'm Coming, zaśpiewała jako "guest star" wokalista zespołu Eruption Precious Wilson,a utwór No Time To Lose - Marcia Barrett zwykle śpiewająca drugim głosem.. Najlepszym utworem na tej płycie jest dla mnie Gotta Go Home, a El Lute moim zdaniem w ogóle do niej nie pasuje, jak tez do reszty repertuaru Boney M, a tytułowy w ogóle plasuje się w ogonie.
Piąta płyta Boonoonoonoos (1981) zawiera już znacznie słabsze utwory. Szkoda, że Train To Skaville (obecny tylko w składance) nie został rozbudowany i wydany na singlu, bo to całkiem fajny kawałek. W mojej wersji, którą sam zrobiłem jest znacznie dłuższy, a nudny tytułowy w ogóle skasowany ze składanki.
Dobra jest Malaika ale też niedopracowana. Ostatnio powstała w internecie długa wersja zmontowana chałupniczo z dwóch innych z ciekawym zakończeniem - idealna na maxisingla. Szkoda, że nie wpadł na to Frank Fraian, bo na pewno mógłby z niej wycisnąć trochę grosza.
Szósta płyta Kalimba De Luna (1984) to oczywiście Happy Song i nie mniej dobry Jambo - Hakuna Matata. Jest to zresztą znacznie bardziej wyrównana płyta choć zawiera tez parę lapsusów, do których zaliczyłbym kończący płytę Train To Sklaville powtórzony jako fragment wycięty ze składanki Boonoonoonoos i z tym tytułem - ja bym to zrobił inaczej. Dałbym długą dyskotekową składankę z mniej znanych utworów m. in. własnie Take The Heat Of Me, Plantation Boy, Sample City (może coś jeszcze) i na koniec przedłużoną wersje Train To Skaville połaczoną z I Shall Sing. A z płyty wywaliłbym (żeby zrobić miejsce) I Feel Good, Living Like A Moviestar i nawet Somewhere In The World czyli długie i nudne kawałki.
O płytach Christmas i 10000 nie będę się wypowiadał.
Na ostatniej Eye Dance (1985) najlepszy jest pierwszy utwór Young, Free And Single. Rolę ponadprzeciętnego (więcej niż dobry) ale mniej znanego pełni Sample City, a tytułowy jest do kitu.
Chciałem dodać do posta moją wersję składanki Boonoonoonoos ale gdzieś mi się chwilowo zapodziała i mogłem jej wgrać na Wrzutę.
Ostatnio edytowano Wt gru 31, 2013 17:58 przez 21Kris21, łącznie edytowano 2 razy
21Kris21
 

Re: Boney M

Postprzez Gregory » Pn gru 16, 2013 21:59

21Kris21 napisał(a):Boney M zreszta chyba nigdy nie wystepowała na zywo.

Zapewniam Cię, że występowało na żywo, a na YouTube jest mnóstwo dowodów na to.

21Kris21 napisał(a):Bobby Farrel na występach scenicznych tylko udawał, że śpiewa.

Na koncertach "Live" - Bobby Farrel śpiewał i wcale niczego nie udawał.

21Kris21 napisał(a):Piąta płyta Boonoonoonoos (1981) zawiera juz znacznie słabsze utwory .

Płyta "Boonoonoonoos" jest co najmniej dobra i ukazała się w kilku wersjach. Ta najciekawsza, to dwupłytowy album, na którym, wszystkie piosenki znalazły się w wersjach maxisinglowych, wydłużonych.
Gregory
 

Re: Boney M

Postprzez 21Kris21 » Cz gru 19, 2013 18:36

Gregory napisał(a):Zapewniam Cię, że występowało na żywo, a na YouTube jest mnóstwo dowodów na to.
Na koncertach "Live" - Bobby Farrel śpiewał i wcale niczego nie udawał.
Płyta "Boonoonoonoos" jest co najmniej dobra i ukazała się w kilku wersjach. Ta najciekawsza, to dwupłytowy album, na którym, wszystkie piosenki znalazły się w wersjach maxisinglowych, wydłużonych.

ad. 1 może, praktycznie wszystko na co do tej pory trafiałem to playback mimo, że opisany jako live. Przyznam szczerze, że nie szukałem koncertów, bo w ogóle nie lubię żadnych koncertów, prawie wszystkie wersje koncertowe kazdego utworu (w wykonaniu kazdego zespołu) sa dla mnie dużo gorsze od kazdej wesji studyjnej. Lubie brzmnienie czyste i równe, a na koncertach z instrumentacją bywa różnie, a wokal przeważnie nie jest ani czysty ani równy (przez cały czas).\
ad. 2 tak słyszałem, że koncertach śpiewał, ale az dziw, że ludzie nie słyszeli wielkiej róznicy miedzy oryginałem a wykonaniem live i dalej im sie podobało
ad. 3 Nie twierdze, że płyta Boonoonoonoos jest zła - mam ja zresztą w oryginalnej wesji na CD, ale rewelacja to tez nie jest, a te trzy utwory, ktore wymieniłem mnie osobiscie sie nie podobają, bo nie lubie długich i wolnych. Słyszałem wiekszość maksisinglowych i przedłuzomnych wersji utworów zrówno z tej jak i z innych płyt Boney M (i chyba mam tez wiekszość na dysku). Ale oryginalna "przedłużona" wersja "Train To Skaville" niestety nie istnieje, dlatego zrobiłem swoją z nieco zmodyfikowanym przejsciem do I Shall Sing i tak powstała składanka "Train To Skaville/I Shall Sing" (kliknij na link)
Czy na tym dwupłytowym albumie jest dłuższa wersja Train To Skaville czy tylko calej składanki? Bo jakąś taką mam z czasem 12:53.
21Kris21
 

Re: Boney M

Postprzez 21Kris21 » Pn gru 23, 2013 19:13

Bardzo podobają mi się wersje umieszczone na płycie
Obrazek
Boney M. - The Best Of 10 Years - 32 Superhits (1986)
Niestety nie są to pełne wersje tylko zmiksowane fragmenty (dość długie fragmenty).
Tracklista jest tutaj
Na własne potrzeby utworzyłem z materiału zawartego na płycie 4 składanki i wyszły z tego fajne dyskotekowe miksy (nie musiałem prawie nic zmieniać poza wyrzuceniem utworów, które mi nie pasowały)
Oto pierwsza ze składanek czas 11'23
Daddy Cool
Ma Baker
Belfast
Rasputin
Painter Man
Children Of Paradise
Gotta Go Home
21Kris21
 

Re: Boney M

Postprzez 21Kris21 » Pt gru 27, 2013 09:26

Nikt nie pisze czy mu się podobały moje produkcje czy nie.
Oto druga ze składanek czas 8:15
Dreadlock Holiday
Felicidad
Barbarella Fortuneller
Gadda Da Vida
Got Cha Loco
Todos Buenos
No Woman No Cry
Brown Girl In The Ring
21Kris21
 

Re: Boney M

Postprzez Jovita » So gru 28, 2013 13:15

Ja posłuchałam i podoba mi się. Może troszeczkę za krótkie,ale świetne. Zresztą Boney M mam w sercu już dość długo,zaraził mnie ich muzyką starszy brat,lubiący disco lat 70.Takie przeboje jak "Rivers of Babylon" , "Ma Baker" i "Brown Girl In The Ring" należą do tych piosenek które mnie nigdy się nie znudzą. Mam nadzieję że takich składanek masz więcej,bo świetnie się tego słucha i jak ulał pasuje do sylwestrowej zabawy wśród znajomych :)
Jovita
 

Re: Boney M

Postprzez 21Kris21 » So gru 28, 2013 13:40

Tak jak napisałem są to oryginalne składanki z płyty której obrazek zamieściłem. Ja tylko je "zepsułem" wycinając niektóre utwory. Jest jeden wyjątek. W tej składance którą teraz przedstawiam dodałem mały fragment utworu gdyż skrót który został zrobiony przez producenta wydal; mi się nieco zbyt duży.
Które utwory zostały wycięte można sprawdzić porównując tracklisty przedstawianych składanek z oryginalną listą utworów na płycie.
Oto trzecia ze składanek czas 9:26
No Woman No Cry
Brown Girl In The Ring
B. M. à GoGo (Medley) (5:53)
- New York City
- Gloria Can You Waddle
- Baby Do You Wanna Bump
- He Was A Steppenwolf
- Bye Bye Bluebird
- Nightflight To Venus
-x-x-x-x-x-
Jovita napisał(a):Mam nadzieję że takich składanek masz więcej,bo świetnie się tego słucha i jak ulał pasuje do sylwestrowej zabawy wśród znajomych :)

:D :D Mam.
Oryginalne i rożne "produkcje".
Spotkałem kiedys bardzo ciekawe produkcje, ale autor niezbyt orientował się w twórczości Boney M. bo jako temat przewodni wstawił utwór One Way Ticket, a ten utwór wykonuje nie Boney M., ale zespół Eruption, a śpiewa go Precious Wilson, ktora nigdy nie była członkinią zepołu Boney M., a jedynie wystąpiła gościnnie na płycie "Oceans Of Fantasy" jako tzw "guest star" i zaśpiewała tam utwory "Let It All Be Music" oraz "Hold On I'm Coming". Na żadnej płycie Boney M. nie ma utworu "One Way Ticket" - choć słyszałem, że Frank Farian umieścił go gdzieś w składance, ale dopiero niedawno.
21Kris21
 

Re: Boney M

Postprzez 21Kris21 » N gru 29, 2013 11:59

Ostatnia czwarta składanka utworzona z płyty Boney M. - The Best Of 10 Years - 32 Superhits
czas 12:37
Rivers Of Babylon
The Calender Song (January, February, March)
Bang Bang Lulu
Hooray! Hooray! It's A Holi-Holiday
Kalimba De Luna
My Cherie Amor
I Feel Good
Young, Free And Single
Happy Song
21Kris21
 

Postprzez » N gru 29, 2013 11:59

 

Następna strona

Powrót do Lata 70-te... Era disco i spodni "dzwonów"



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron