Boney M

Dekada disco...czas Boney M., Abby i wielu innych gigantów muzyki,którzy wtedy rozpoczynali...

Re: Boney M

Postprzez Gregory » N gru 29, 2013 18:18

21Kris21 napisał(a):Bardzo podobają mi się wersje umieszczone na płycie (...) Boney M. - The Best Of 10 Years - 32 Superhits (1986)

Ja (przeważnie) nie przepadam za remiksami, ale akurat te, umieszczone na tej płycie zawsze mi się podobały i podobają mi się do dziś. Piosenki na tym albumie zostały nieco "uprzestrzennione" i dostały trochę takiego brzmienia lat 80-tych, przez co bardzo przyjemnie się tego słucha. Pamiętam czas, kiedy ten album się ukazał - on był wiele razy przedstawiany w radiu, a ja myślałem, że będzie kolejny, z nowym, premierowym materiałem. Niestety, jak się później okazało... "The Best Of 10 Years" było pożegnalną płytą Boney M. Nawet wcale niemały sukces ta płyta odniosła - w Niemczech, #3 miejsce na liście albumów, a w UK - miejsce #35. W latach późniejszych opisywany tutaj album, często był odtwarzany na różnego rodzaju prywatkach, sylwestrach itp.

Chciałem jeszcze dodać, iż wtedy, w 1986 roku, kilka piosenek, które znalazły się na "The Best Of 10 Years" - usłyszałem po raz pierwszy, a były to: "Children Of Paradise" - "Gadda Da Vida" i "New York City". Płytę "The Best Of 10 Years" promował singiel "Daddy Cool (Anniversary Recording '86)" - w którym uwzględniono także wokal Reggie Tsiboe.

21Kris21 napisał(a):tak słyszałem, że koncertach śpiewał, ale az dziw, że ludzie nie słyszeli wielkiej róznicy miedzy oryginałem a wykonaniem live i dalej im sie podobało

Moim zdaniem, to była zasługa właśnie samych koncertów, które odbiera się trochę inaczej - będąc jego uczestnikiem.

21Kris21 napisał(a):Czy na tym dwupłytowym albumie jest dłuższa wersja Train To Skaville czy tylko calej składanki? Bo jakąś taką mam z czasem 12:53.

W tej kwesti wypowiem się później, ponieważ mam w swoich zbiorach kilka wersji płyty "Boonoonoonoos" (której właściwie już dawno nie słuchałem) i muszę po prostu je odszukać.

Natomiast - Wikipedia, fajnie obrazuje, ile różnych wersji piosenek z płyty "Boonoonoonoos" pojawiło się na rynku:

Obrazek
Obrazek

21Kris21 napisał(a):(...) utwór One Way Ticket, a ten utwór wykonuje nie Boney M., ale zespół Eruption, a śpiewa go Precious Wilson, ktora nigdy nie była członkinią zepołu Boney M., a jedynie wystąpiła gościnnie na płycie "Oceans Of Fantasy" jako tzw "guest star" i zaśpiewała tam utwory "Let It All Be Music" oraz "Hold On I'm Coming".

Precious Wilson nigdy nie była członkinią Boney M., ale zanim rozpoczęła karierę w zespole Eruption, występowała w chórkach Boney M.:

Obrazek

21Kris21 napisał(a):Na żadnej płycie Boney M. nie ma utworu "One Way Ticket" - choć słyszałem, że Frank Farian umieścił go gdzieś w składance, ale dopiero niedawno.

Zgadza się, na płycie "Boney M. Goes Club ?– Barbra Streisand" jest umieszczony "One Way Ticket" w takiej wiązance przebojów pod tytułem "Mega Mash-Up-Mix-Medley".
Gregory
 

Postprzez » N gru 29, 2013 18:18

 

Re: Boney M

Postprzez 21Kris21 » Pn gru 30, 2013 16:38

Gregory napisał(a): W latach późniejszych album Boney M. - The Best Of 10 Years - 32 Superhits, często był odtwarzany na różnego rodzaju prywatkach, sylwestrach itp.

No bo były to gotowe "sety" dyskotekowe. Ja zaczynałem od kasety, na której nie było ostatniego utworu, a i na pierwszej stronie kasety tez czegoś brakowało.
Gregory napisał(a): kilka piosenek, które znalazły się na "The Best Of 10 Years" - usłyszałem po raz pierwszy, a były to: "Children Of Paradise" - "Gadda Da Vida" i "New York City".

Ja też poznalem z niej kilka nieznanych wczesniej nagrań, w tym na pewno "Gadda Da Vida", ale "New York City" znałem już wcześniej i podobał mi się dużo bardziej niż wolne i spokojne utwory z pierwszych albumów.
Gregory napisał(a):W tym samym roku, czyli w 1978, ukazał się kolejny bestsellerowy singiel "Mary's Boy Child - Oh My Lord" - który został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa, jako najszybciej sprzedająca się płyta w historii muzyki.

Gdzieś czytałem, że twór ten został nagrany na zamówienie. Albo na czyjąś prośbę/sugestię ale nie pamiętam kto takową złożył.
-x-x-x-x-
Składanka "Mega Mash-Up-Mix-Medley" jest okropna, słuchać się tego nie daje. Niebawem przedstawię inne składanki, w tym na pewno takie których raczej nikt nie słyszał wcześniej (bo mam takie różne produkcje).
Dziś mogę wrzucić oryginalną składankę z płyty Boney M. Gold
oto ona
Rivers Of Babylon
Sunny
Ma Baker (jingle)
Daddy Cool
Rasputin
Ostatnio edytowano Wt gru 31, 2013 18:00 przez 21Kris21, łącznie edytowano 2 razy
21Kris21
 

Re: Boney M

Postprzez Dariusz » Pn gru 30, 2013 18:57

21Kris21 napisał(a):Na czwartej płycie Oceans Of Fantasy (1979) Frank Farian wprowadził dodatkowe urozmaicenie woklane, bowiem dwa utwory Hold On I'm Coming, No Time To Lose zaśpiewała jako "guest star" wokalista zespołu Eruption Precious Wilson.


Male sprostowanie ,jesli moge.
Utwor "No Time To Lose" nie zaspiewala Precious Willson , ,ale Marcia Barrett , ktora notabene wykonala pare utworow w calej dzialalnosci grupy.

A tak w ogole , to zadziwiony jestem bardzo wiedza o Boney M :)

Maizie Williams natomiast , nigdy nie zaspiewala ani sekundy na zadnje plycie Boney M , gdyz po prostu nie umie spiewac...

Nadal wystepuje "na zywo" ,ale to jest juz naprawde zenujace...

Pare lat temu byla chyba w Sylwestra w Krakowie , gdzie usilowala spiewac na zywo...



Liz Mitchell koncertuje nadal i 2 lata temu bylem na koncercie w Niemczech ,ale niestety... to juz podchodzi npod tragedie , bo to babcia jest i najlepiej byloby , jesli spiewalaby z Playbacku...
Ostatnio edytowano Pn gru 30, 2013 19:08 przez Dariusz, łącznie edytowano 1 raz
Dariusz
 

Re: Boney M

Postprzez Nemesis » Pn gru 30, 2013 19:06

Posłuchałem sobie Twoich składanek Kris... Świetna sprawa..Podobnie jak Jovita czekam na więcej... Kurcze...ten zespół choć "stary jak Barbakan" wciąz ma taką moc że szok... Bardzo się cieszę że są jeszcze miłośnicy takiej muzyki...
Avatar użytkownika
Nemesis
Expert
Expert
 
Posty: 1575
Dołączył(a): Śr lis 27, 2013 12:57
Lokalizacja: póki co Łowicz

Re: Boney M

Postprzez Gregory » Pn gru 30, 2013 23:03

21Kris21 napisał(a):Gdzieś czytałem, że twór ten został nagrany na zamówienie. Albo na czyjąś prośbę/sugestię ale nie pamiętam kto takową złożył.

Po ogromnym sukcesie singla "Rivers Of Babylon / Brown Girl In The Ring" w UK, do Franka Fariana przyjechali przedstawiciele wytwórni płytowej z Londynu, z prośbą aby Boney M. nagrało nową wersję piosenki "Mary's Boy Child" - ale aby ona brzmieniowo przypominała właśnie "Rivers Of Babylon". Taką historię opowiedziała kilka lat temu w jednym z wywiadów - wokalistka Marcia Barrett.

Frank Farian zgodził się i taka piosenka powstała, tyle że dodał jeszcze "Oh My Lord". W ten sposób powstał Medley "Mary's Boy Child - Oh My Lord" i dzięki temu Farian mógł dopisać swoje nazwisko, jak współkompozytora na singlu.

Dariusz napisał(a):(...) ale Marcia Barrett , ktora notabene wykonala pare utworow w calej dzialalnosci grupy.

Właściwie lubię wszystkie piosenki, w których wokal główny należy do Marcii Barrett. Ale ona przede wszystkim w Boney M. miała tak zwany "Backing Vocals" - trochę szkoda, bo to była świetna wokalistka (także podczas występów na żywo).

Dariusz napisał(a):Liz Mitchell koncertuje nadal i 2 lata temu bylem na koncercie w Niemczech ,ale niestety... to juz podchodzi npod tragedie , bo to babcia jest i najlepiej byloby , jesli spiewalaby z Playbacku...

Ja byłem raz na jej koncercie, to było w 1993 lub 1994 roku, w katowickim "Spodku" - wtedy jeszcze prezentowała się całkiem dobrze, zarówno pod względem wokalnym, jak i wizualnym. Niestety, w latach współczesnych prezentuje się fatalnie. Moim zdaniem, powinna w ogóle zaprzestać występów.

Dariusz napisał(a):Maizie Williams natomiast , nigdy nie zaspiewala ani sekundy na zadnje plycie Boney M , gdyz po prostu nie umie spiewac... Pare lat temu byla chyba w Sylwestra w Krakowie , gdzie usilowala spiewac na zywo...

Tutaj nie mogę się zgodzić, ponieważ ona potrafi śpiewać, tylko że nie ma jakiegoś rewelacyjnego głosu. Sprawa jej śpiewu na płytach Boney M. jest bardziej skomplikowana. Może napiszę o tym w niedalekiej przyszłości.

Dariusz napisał(a):Nadal wystepuje "na zywo" ,ale to jest juz naprawde zenujace...

Ja akurat uważam że Boney M. feat. Maizie Williams prezentuje się najlepiej. Byłem dwa razy na jej koncercie i za każdym razem był to tatalny "czad" i znakomite show :wink:
Gregory
 

Re: Boney M

Postprzez 21Kris21 » Wt gru 31, 2013 17:44

Nemesis napisał(a):Posłuchałem sobie Twoich składanek Kris... ...ten zespół wciąz ma taką moc że szok... .

Tak jak napisał Gregory utwory z płyty Boney M. - The Best Of 10 Years - 32 Superhits brzmią nieco lepiej niż oryginały, więc nic dziwnego, że słucha się ich z wielką przyjemnością.
Gregory napisał(a):... do Franka Fariana przyjechali przedstawiciele wytwórni płytowej z Londynu, z prośbą aby Boney M. nagrało nową wersję piosenki "Mary's Boy Child"...
dzięki za przypomnienie
Właściwie lubię wszystkie piosenki, w których wokal główny należy do Marcii Barrett.
Chętnie poznałbym ich listę, bo w necie nie mogę na to trafić.
Sprawa jej (Maizie Williams) śpiewu na płytach Boney M. jest bardziej skomplikowana. Może napiszę o tym w niedalekiej przyszłości.
Ciekawe ciekawe... czekamy.
21Kris21
 

Re: Boney M

Postprzez 21Kris21 » Śr sty 01, 2014 14:07

Ze strony radia złote przeboje
Zespół stworzył producent Frank Farian. W 1975 roku w RFN zebrał ciemnoskórych artystów pochodzących z Karaibów. Były to wokalistki Marcia Barrett i Liz Mitchell, modelka Maizie Williams i DJ Bobby Farrell. Za całym procesem twórczym i marketingowym od początku stał Farian. Nazwa Boney M. pochodziła od bohatera australijskiego serialu kryminalnego Boney, puszczanego w tamtym okresie w niemieckiej telewizji. Jako że na początku Farian występował sam, a jego singiel ("Baby Do You Wanna Bump") sprzedawał się słabo, zaczął rozglądać się za koncertowym składem. Po wielu przesłuchaniach ukształtował się wreszcie ostateczny skład. Niestety, prawie żaden z wokalistów nie potrafił śpiewać. Partie wokalne Farella śpiewał nie kto inny jak... Frank Farian.
Członkowie zespołu byli tylko produktami, do tego stopnia, że zmarły niedawno Bobby Farrell, przez cały czas miał zakaz śpiewania. Głos męski śpiewany przez Franka Fariana leciał na koncertach z taśmy, Bobby Farell tylko ruszał ustami.
"Ma Baker" w lipcu 1977 zajęło drugie miejsce na liście przebojów, kilka pozycji niżej widnieje "Belfast". Rok 1978 to "Rasputin", "Rivers of Babylon" oraz "Brown girl in the ring". Album "Nightflight to Venus" odniósł w tym samym czasie największy sukces z całej dyskografii zespołu. W roku 1979 wypuszczono kolejne hity: "Horray, Hooray, It's a holiday", "Gotta go home", "El Lute" i "Bahama Mama", natomiast album "Oceans of fantasy" zdobywa pierwsze miejsce wśród longplayowych bestsellerów.
W pewnym momencie dobra passa opuściła zespół. Bobby Farrel odszedł ze składu i zajął się karierą solową. Ostatnim hitem była "Kalimba De Luna" nagrana w roku 1984. Zespół rozpadł się ostatecznie dwa lata później.
Szczyt popularności zespołu przypadł na rok 1978, kiedy to sprzedano w sumie kilka milionów jego płyt. W tym samym roku zespół został przyjęty przez królową angielską i jako pierwszy zespół z Zachodu odbył trasę koncertową po ZSRR.
W 1979 roku zespół wystąpił na festiwalu w Sopocie. Koncert odbył się z wielką pompą i przeszedł do historii. Najpierw wokaliści zażyczyli sobie pojawienia się na koncercie w białym helikopterze, przez co wojsko musiało przemalować jedną z maszyn. Na sam koniec złamali cenzurę, śpiewając piosenkę "Rasputin". Ze względu na swoją tematykę ówczesna władza zabroniła jej wykonania. Mimo to krążył on po Polsce na nielegalnych kasetach i wszyscy znakomicie znali rytm "Ra Ra Rasputin...".
Obrazek
21Kris21
 

Re: Boney M

Postprzez Gregory » Pt lut 28, 2014 20:26

Ja lubię słuchać Radia Złote Przeboje, ale czytać, to co oni tam piszą - to już niekoniecznie...

21Kris21 napisał(a):Ze strony radia złote przeboje (...) Po wielu przesłuchaniach ukształtował się wreszcie ostateczny skład. Niestety, prawie żaden z wokalistów nie potrafił śpiewać.

To jest bardzo krzywdzące twierdzenie, przede wszystkim w stosunku do tych, którzy potrafili śpiewać i śpiewali... zarówno na płytach, jak i na koncertach.

21Kris21 napisał(a):Ze strony radia złote przeboje (...) Partie wokalne Farella śpiewał nie kto inny jak... Frank Farian.

Tak szczerze mówiąc, to te partie wokalne Fariana nie stanowią, chyba nawet 40% całej dyskografii Boney M.

21Kris21 napisał(a):Ze strony radia złote przeboje (...) Członkowie zespołu byli tylko produktami, do tego stopnia, że zmarły niedawno Bobby Farrell, przez cały czas miał zakaz śpiewania.

Bobby Farrell nie miał wcale zakazu śpiewania - śpiewał na żywo, tam gdzie odbywały się koncerty typu live. Ja uważam, że w latach "świetności" śpiewał lepiej niż np Dieter Bohlen, którego śpiew na żywo, to istny "Koszmar z Ulicy Wiązów".

21Kris21 napisał(a):Ze strony radia złote przeboje (...) Ostatnim hitem była "Kalimba De Luna" nagrana w roku 1984.

Nieprawda, bo ostatnim hitem było "Happy Song" - które gościło w RFN w pierwszej dziesiątce listy przebojów., nie wspominając już o późniejszych remiksach, megamiksach itd.

Gregory napisał(a):Właściwie lubię wszystkie piosenki, w których wokal główny należy do Marcii Barrett.

21Kris21 napisał(a):Chętnie poznałbym ich listę, bo w necie nie mogę na to trafić.

Mi chodziło głównie o piosenki Boney M. w których ona ma wokal główny, a są to:

- Take The Heat Off Me
- Lovin' Or Leavin (za tym nagraniem akurat nie przepadam)
- Belfast
- Silent Lover
- Never Change Lovers In The Middle Of The Night
- King Of The Road
- No Time To Lose
- Let It All Be Music (fragment drugiej zwrotki)
- We Kill The World
- Big Spender (piosenka wykonywana tylko na koncertach, nie wydana na płycie)

W pozostałych nagraniach śpiewała tylko chórki, ale w niektórych piosenkach słychać jej głos bardzo wyraźnie, np w "Brown Girl In The Ring" (to "Szalalalala"), albo w "El Lute" (duet wokalny z Liz Mitchell).
Niedawno znalazłem bardzo unikatowe nagranie, które nawet nie jest uwzględnione w oficjalnej solowej dyskografii Marcii Barrett - Everything Comes Back To You, Krisowi nie przypadnie do gustu, bo jest to bardzo spokojny kawałek.

A tutaj Liz Mitchell śpiewająca a'capella, chyba w garderobie po jakimś koncercie : Liz Mitchell - Grandmother's Song, piosenka pochodzi z jej solowej płyty "Share The World" (1999 rok).

A dla lubiących dyskotekowe rytmy lat 80-tych, solowa piosenka Bobby Farrella, o dziwo... nagrana we współpracy z Frankiem Farianem (który jest producentem singla) Bobby Farrell - I See You (1985 rok).

To tyle na dzisiaj :wink:
Gregory
 

Re: Boney M

Postprzez Mamma Mia » N kwi 20, 2014 14:32

Lubię właściwie wszystko Boney M. bo to obok Abby symbol lat 70,które mi w sercu grają. Piosenki różnorodne od tanecznych jak Rasputin, Dady cool, Hooray ,Rivers of Babylon po te spokojniejsze,takie jak El Lute to jest prawdziwa uczta dla moich uszu.
Mamma Mia
 

Re: Boney M

Postprzez Dżoanna77 » Wt kwi 29, 2014 13:56

Ulubiony zespół mojej babci i taty,a przez to i mój swego czasu,bo Rzeki Babilonu, Rasputin,Ma Baker, Sunny i cała lista największych przebojów tego zespołu rozbrzmiewała w moim domu z adapteru marki Bambino :D Mam wielki sentyment do Boney M,bo na nim i na Abbie się wychowałam i mam ich muzyke w swoim sercu do dziś.
Dżoanna77
 

Postprzez » Wt kwi 29, 2014 13:56

 

Poprzednia strona

Powrót do Lata 70-te... Era disco i spodni "dzwonów"



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron