ABBA

Dekada disco...czas Boney M., Abby i wielu innych gigantów muzyki,którzy wtedy rozpoczynali...

ABBA

Postprzez Nemesis » Cz gru 05, 2013 10:13

Obrazek

Historia zespołu zaczęła się w czerwcu 1966 r., kiedy Björn Ulvaeus poznał Benny`ego Anderssona. Björn był wówczas członkiem Hootenanny Singers – znanej szwedzkiej grupy folkowej, a Benny grał na keyboardzie w najpopularniejszym w Szwecji zespole lat sześćdziesiątych – The Hep Stars.
Jeszcze w tym samym roku napisali wspólnie pierwszy utwór, by pod koniec lat sześćdziesiątych zaistnieć jako profesjonalny duet kompozytorów.

Wiosną 1969 r. Björn i Benny spotkali dwie kobiety, które z czasem zostały nie tylko piękniejszą połową zespołu, ale również ich narzeczonymi.
Agnetha Fältskog była wówczas uznaną solistką, od kiedy wydała swój debiutancki singiel w 1967 r. Anni-Frid Lyngstad, znana jako „Frida”, swoją karierę muzyczną rozpoczęła jakiś czas później niż jej koleżanka.
Agnetha i Björn pobrali się w czerwcu 1971 r., a Frida i Benny dopiero w październiku 1978 r.

W 1970 roku pojawiły się na listach przebojów piosenki "Lycka" i "Hej, Gamle Man"... Te drugi utwór stał się przebojem. Piosenka dobrze radziła sobie na szwedzkich listach przebojów. Ten sukces, to częściowo prawdopodobnie zasługa Agnethy i Fridy, których głosy możemy usłyszeć w tej piosence. Pomysł współpracy narodził się na Cyprze, gdzie Bjorn i Agnetha udali się aby świętować swoje zaręczyny. Z początku ich plany ograniczały się do kabaretu, ale w międzyczasie nagrali właśnie "Hej Gamle Man". Zdaniem Fridy piosenka nie odniosłaby takiego sukcesu gdyby ona i Agnetha nie zaśpiewały jej wspólnie z Bennym i Bjornem.

Początek lat 70-tych to okres niepewności dla przyszłych członków zespołu ABBA. Jednak w roku 1973 w Sztokholmie w studiu nagraniowym Metronome spotkała się czwórka ludzi, których dziś znamy jako jeden z największych zespołów w historii muzyki...zespół ABBA.

Jeszcze w tym samym roku zespół pod nazwą Björn/Benny/Agnetha/Frida bierze udział w szwedzkich eliminacjach do Konkursu Piosenki Eurowizji (luty 1973) z piosenką bardzo przebojową "Ring Ring", jeszcze w szwedzkiej wersji. Piosenka miała wiele cech dużego przeboju. Finał szwedzkich eliminacji Konkursu Eurowizji zaplanowano na 10 dzień lutego. Niestety, piosenka zajęła dopiero 3 miejsce w konkursie. Stało się to za sprawą ówczesnych zasad wyboru piosenki - wtedy piosenkę wybierało jury, a nie jak rok później - publiczność.
Benny: "Już kiedy zobaczyłem twarze jurorów, zrozumiałem, że nigdy nie wybiorą piosenki, która ma poważne szanse spodobać się milionom osób".
Jednak mimo niepowodzenia zespół podczas sesji nagraniowej swojej pierwszej płyty "Ring Ring" wydaje singla z piosenką "Ring Ring" (również w wersji angielskiej), który zostaje dostrzeżony w paru krajach Europy, m.in. Holandii i Niemczech oraz w dalekiej Australii. Piosenka "Ring Ring" zostaje oprócz wersji szwedzkiej i angielskiej nagrana jeszcze po niemiecku i hiszpańsku.
Począwszy od nagrania "Waterloo", ABBA kręciła tzw. klipy promocyjne do niemal każdego wydanego przez siebie singla, a także do utworów, które nie ukazywały się na singlach. Skąd ten wybór? Zespół, że dzięki telewizji można zyskać publiczność. A więc czemu by tak nie wysyłać filmików promocyjnych do różnych stacji i w ten sposób pokazać się szerszej publiczności?
Pierwsze klipy wyreżyserowane przez niego powstały w 1974 roku. Mowa tutaj o "Waterloo" i "Ring Ring". Były to proste filmy, po prostu pokazujące zespół wykonujące te nagrania.
Kiedy przyszedł czas, żeby nakręcić klipy do kolejnych utworów zespołu: "Mamma Mia", "SOS" i "I Do, I Do, I Do, I Do, I Do", Lasse chciał uczynić klipy nieco bardziej atrakcyjne, np. ustawiając członków zespoły w różne pary.
Z czasem klipy stały się ważnym elementem promocji zespołu i mimo żebyły proste to umiały przyciągnąć uwagę widza.

1974 ro był bardzo ważnym rokiem w historii zespołu... Druga płyta "Waterloo" i występ na Eurowizji...mało tego wygranie jej...
Tuż po wygranej na Konkursie Eurowizji z utworem"Waterloo" ABBA robiła wszystko by udowodnić, że nie jest gwiazdą jednego przeboju. Niestety w tamtych czasach każdy zespół, który odniósł zwycięstwo na Eurowizji postrzegano jako zespół jednej piosenki i na tym koniec. Zespół jednak miał ambitniejsze plany co do dalszej kariery. ABBA postanowiła udowodnić, że stać ją na więcej niż na jeden przebój. Prace nad trzecim albumem zaczęły się 22 sierpnia 1974 roku. Na początku nagrano trzy utwory: "So Long", "Man In The Middle" oraz "SOS" (piosenka występowała pod tytułem roboczym - "Turn Me On".
Ostateczny tytuł - "SOS" to pomysł managera zespołu Stig'a Anderson'a).
Zespół optymistycznie zakładał, że płyta powinna ukazać się już przed Bożym Narodzeniem. Ale ABBA spędzała dość dużo czasu nad każdym utworem, tak więc szybkie ukończenie albumu raczej nie wchodziło w rachubę. Oprócz tego zespół był zajęty koncertami, tak więc datę wydania przesunięto na wiosnę roku 1975.

Każda piosenka musiała być doprowadzona do perfekcji.
Album zawierał piosenki, które można rzec, ukształtowały dobrą pozycję zespołu w Europie.
Piosenki z trzeciego longplaya przyczyniły się do faktu, że zespół zaczęto traktować poważnie. W głównej mierze stało się to dzięki dwóm piosenkom, które stały się przełomem w karierze zespołu. Chodzi o piosenki: "S.O.S" oraz "Mamma Mia".
W marcu 1976 zespół udał się z dziewięciodniową wizytą do Australii, kraju, gdzie zapanowała prawdziwa ABBAmania.
W październiku 1976 ukazał się album "Arrival", który stał się przełomowym krążkiem grupy , a kilka miesięcy później kolejny singel - "Knowing Me Knowing You". Powstał też wtedy właściwy klip promocyjny do tej piosenki na tle zimowego krajobrazu, w reżyserii Lasse Hallstroma.
Singel trafił na pierwsze miejsca list przebojów w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Niemczech, Meksyku, a także w Południowej Afryce.
Takie hity jak "Fernando", "Money, Money, Money" czy "Dancing Quuen" udowodniły moc ABBY...śpiewał je cały świat...także Polska... Jeszce tego samego roku zespół odwiedził Polskę, występując w programie "Studio 2".
Rok później...kolejna płyta "The Album" z takimi hitami jak "Thank You for the Music" , "Eagle" czy "The Name of the Game" usadowiła na dobr ABBE na szczycie muzycznym na świecie... Płyta zajęła pierwsze miejsca w wielu krajach...za oceanem osiągnęła wysokie 14 miejsce...
Zespół nie zwalniał tempa...
Rok 1979 był dość obfity jeśli chodzi o single, jakie ABBA wypuściła na rynek. Pod koniec maja cała czwórka pojechała do Hiszpanii. Wyjazd ów "wymusiło" powodzenie hiszpańskojęzycznej wersji "Chiquitity". "Chiquititę" więc w języku hiszpańskim zespół wykonał w Madrycie w programie "ABBA on 300 Millones". "Chiquitita" w wersji angielskojęzycznej została wydana w styczniu owego roku. Po powrocie z Półwyspu Iberyjskiego na Półwysep Skandynawski ABBA nagrała kolejnego singla, ale za to bardzo specjalnego. Rarytasa nad rarytasami - bo wydanego jedynie w 50 egzemplarzach.
Na singlu znajdowała się piosenka "Sang Till Görel" - poświęcona Görel Hanser, asystentce Stiga, obchodzącej właśnie 30 urodziny. Kolejny singiel grupy to "Does Your Mother Know"/"Kisses Of Fire" – pierwsza piosenka zaśpiewana głównym głosem przez Björna. Utwór bronił się na listach przebojów, dochodząc w Wielkiej Brytanii do 4 miejsca, w USA do 19.
Drugi singiel zespołu puszczony na rynek to tytułowa piosenka z nowego albumu "Voulez-Vous" Dyskotekowy utwór, wizytówka całego albumu.
Kolejny singiel miał jednak wyjątkowy charakter, gdyż nie znajdował się na albumie "Voulez-Vous". Chodzi o piosenkę "Gimme Gimme", jedno z najlepszych dyskotekowych nagrań zespołu. Do dziś nie mogę zrozumieć czemu zespół nie umieścił jej na płycie... Piosenka genialna, po którą sięgają do dziś wielcy świata muzycznego...
Ostatni singiel zespołu wydany w grudniu 1979 roku to "I Have A Dream" Ponadto w tym samym roku ukazał się album "ABBA Greatest Hits Vol. 2" - składanka przebojów zespołu z lat 1975-79.
A już rok później...w listopadzie 1980 roku kolejne studyjne "dziecko" ABBY - "Super trouper".
Płyta fantastyczna,zawierająca takie "wymiatacze" jak "Andante, Andante" , "Super Trouper" , "Lay All Your Love on Me" , "Happy New Year" czy (dla mnie) największy hit zespołu "The Winner Takes It All"...
W 1981 roku ABBA wydała swój ostatni album zatytułowany "The Visitors". Warte uwagi jest tu nagranie będące tytułem ostatniego LP ABBY, czyli "The Visitors". Piosenka głównym głosem zaśpiewana przez Fridę ma bardzo poruszające słowa - tytułowi "goście" to wrogowie, którzy niewiadomo kiedy zapukają do drzwi. To cały czas obawa, strach przed nadejściem tych "gości". Podobno słowa piosenki nawiązują do Stanu Wojennego w ówczesnej Polsce.
Na albumie znalazły się również "Slipping Through My Fingers" , "One of Us" i "Head Over Heels",które stały się przebojami... Nie znalazł sie natomiast utwór,który swoją niesamowitościa "miażdży" moje zmysły słuchowe do dziś.... "The Day Before You Came"... Dopiero póxniej jako bonus został umieszczony na płycie :shock:
Wiosną 1982 roku rozpoczęła się kolejna sesja nagraniowa zespołu, podczas której planowano kolejną małą trasę koncertową. Podczas sesji na przełomie maja i czerwca ABBA myślała nad piosenkami do nowego albumu. Rozmowy jednak prowadziły do sporów, co w ostateczności doprowadziło do nagrania jedynie trzech utwórów: "You Owe Me One", "I Am the City" i "Just Like That".
19 listopada 1982 roku ABBA pokazała się razem po raz ostatni, w szwedzkim programie Nöjesmaskinen, a 11 grudnia ostatni raz wystąpiła na scenie w studiu telewizyjnym The Late, Late Breakfast Show w Sztokholmie.
W styczniu 1983 roku Fältskog zaczęła nagrywać materiał na solową płytę, kiedy Lyngstad kilka miesięcy wcześniej wydała z powodzeniem krążek Something's Going On[38]. Ulvaeus i Andersson zaczęli pisać utwory do musicalu Chess. W wywiadach z tamtego okresu, Björn i Benny zaprzeczali też, jakoby ABBA się rozpadła[39]. Poza występem w telewizji w 1986 roku, cała czwórka nie pojawiała się razem publicznie. Dopiero 4 lipca 2008 roku członkowie zespołu ponownie pokazali się jako grupa podczas szwedzkiej premiery filmu "Mamma Mia!"
W wywiadzie dla magazynu Sunday Telegraph, poprzedzającego premierę, Ulvaeus i Andersson wyznali, że nigdy nie powrócą już na scenę muzyczną jako ABBA. Powiedzieli, że nie ma żadnego powodu ani motywacji do reaktywacji zespołu.
Nie mozna zaprzeczyć że ABBA to jeden z największych zespołów wszech czasów... Ilość hitów,sprzedanych płyt budzą szacunek na całym świecie... Sam musze przyznać że swoją fascynację muzyką rozpocząłę od czwórki ze Szwecji... bo moja mama bardzo ten zespół w domu "reklamowała" :D
Zespół doczekał się musicalu,w którym wykorzystano jego piosenki "Mamma Mia" i własnego muzeum... Wielu artystów nagrywa płyty "Tribute" poświęcone ABBIE...ale o tym potem :)

Źródła:

abbasite.com
lastfm.pl/music/ABBA
emuzyka.pl
abbafanclub.nl
abba-forever.piczo.com
wikil
Avatar użytkownika
Nemesis
Expert
Expert
 
Posty: 1575
Dołączył(a): Śr lis 27, 2013 12:57
Lokalizacja: póki co Łowicz

Postprzez » Cz gru 05, 2013 10:13

 

Re: ABBA

Postprzez LadyCora » Cz gru 05, 2013 14:10

Oj, wiem i ja co znaczy "reklamowanie"zespołu przez rodziców ;) W ten sposób zrodziło się u mnie wiele muzycznych fascynacji, w tym do ABBY :D Niezwykłe jest to, że zespół wciąż zdobywa nowych fanów...mimo że nie istnieje od wielu lat :) Ale cóż... Tak się tworzy legendę :)
Avatar użytkownika
LadyCora
Odkrywca
Odkrywca
 
Posty: 135
Dołączył(a): Cz gru 05, 2013 13:59

Re: ABBA

Postprzez Nemesis » Cz gru 05, 2013 14:17

Zgadzam się..tak się tworzy legendę... Takie przeboje jakie ABBA stworzyła widać przetrwają pokolenia... Młodzi ludzie bardzo chętnie przecież sięgają po te piosenki...choć wydawać by się mogło że czasy takiej muzyki mineły... Nic bardziej mylnego... Do tego jak wspomniałem dochodzi coverowanie ich przebojów przez inne gwiazdy... Taką reklamą swojej twórczości mało który zespół może się poszczycić... Ja sam choć słucham muzyki troszkę cięższej do dziś uwielbiam tą grupę...właśnie za to jak perfekcyjny styl stworzyła i jak ponadczasowe są te przeboje...
Avatar użytkownika
Nemesis
Expert
Expert
 
Posty: 1575
Dołączył(a): Śr lis 27, 2013 12:57
Lokalizacja: póki co Łowicz

Re: ABBA

Postprzez Rocko » Cz gru 05, 2013 18:29

ABBA to zespół ponadczasowy, fenomen, coś niesamowitego. Nawet po 30 latach od rozwiązania grupy ich przeboje słuchane są po dziś dzień i coraz to młodsze grono słuchaczy, następne pokolenia słuchają tych wspaniałych przebojów. Dla wszystkich fanów zwiedzających Sztokholm na pewno Muzeum ABBY jest magnesem, który przyciąga. Warto wybrać się na wyspę Djurgården i zwiedzić muzeum poświęcone nie tylko samej grupie ale również szwedzkiej muzyce na przełomie od lat 40-tych po dziś dzień.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Rocko
 

Re: ABBA

Postprzez Athena » N gru 08, 2013 21:33

Nie wiem czy zauwazyliscie ze do dzis dnia w Europie panuje tendecja porownywania obecnych zespolow do ABBY.W TV i prasie wiele sie krzyczy o nowym "objawieniu" i od razu padaja slowa " czy powtorzy sukces ABBY " W latach 80-tych przyrownywano Europe do ABBY spodziewano sie ze powtorzy sukces szwedzkiego kwartetu,niestety nie powtorzyli...
ABBA to ikona Europy,perla na muzycznym rynku ktora nigdy nie przestanie jasniec i zawsze bedzie sie zespoly europejskie porownywalo z ta grupa.
Kocham ABBE od dziecka ,choc rodzice nie sluchali na okraglo Szwedow.Moja milosc do zespolu nadeszla wraz z zainteresowaniem sie przeze mnie muzyka ogolnie.Czesto mozna bylo w programie "Lato z radiem" puszczanym w wakacje,uslyszec ABBE i wlasnie wtedy zostalam zauroczona.Nie ma sensu wymieniania utworow najlepszych bo bylaby to niekonczaca sie lista,powiem tylko tyle ze jedyny utwor ktorego nie trawie to "Super trouper".Ale co ciekawe cover rockowy tego utworu uwielbiam,wiec pewnie nie piosenka jest zla a jej wykonanie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Athena
Moderator
Moderator
 
Posty: 688
Dołączył(a): Śr lis 27, 2013 15:54
Lokalizacja: Kraków

Re: ABBA

Postprzez LadyCora » Pn gru 09, 2013 17:41

Bo ABBA osiągneła ogromny sukces :) Nie ma się więc czemu dziwić, że inne zespoły są do niej porównywane, choć przyznaję że rzadko się z tym spotykam ;)

Zaskoczyłaś mnie z tym "Super Trouper" :shock: Tym bardziej, że wg. powszechnej opinii te najsłabsze piosenki pojawiały się na pierwszych płytach... No, ale co kto lubi ;)
Avatar użytkownika
LadyCora
Odkrywca
Odkrywca
 
Posty: 135
Dołączył(a): Cz gru 05, 2013 13:59

Re: ABBA

Postprzez Serafin » Pn gru 09, 2013 18:37

Ja myślę że właśnie te pierwsze płyty Abby zawierały największe przeboje. Mnie ostatnie dwie nie przypadły wcale do gustu,chociaż jakieś tam rodzynki można znaleźć. Nie ulega wątpliwości że był to wielki zespół,którego piosenki wciąż są popularne i lubiane.Ja osobiście Abbe bardzo lubię.
Serafin
 

Re: ABBA

Postprzez LadyCora » Pn gru 09, 2013 18:49

Pierwsze, tzn. mam na myśli dużą część piosenek z "Ring Ring" i "Waterloo", ale nie ulega wątpliwości, że i te albumy posiadały fajne, skoczne piosenki z jakich ABBA jest znana :) Tak, czy inaczej, wielkość tego zespołu, zwłaszcza na tle współczesnych "topowych" zespołów jest niepodważalna 8)
Avatar użytkownika
LadyCora
Odkrywca
Odkrywca
 
Posty: 135
Dołączył(a): Cz gru 05, 2013 13:59

Re: ABBA

Postprzez Aurinko » Wt gru 10, 2013 09:59

Dzięki dla autora za ten wątek :).
I gratuluję bardzo dobrego postu wprowadzającego :).

W pigułce... ABBA - mój ukochany zespół :D.

LadyCora napisał(a):Oj, wiem i ja co znaczy "reklamowanie"zespołu przez rodziców ;) (...)

Wiem to i ja :D.
Moi rodzice zawsze bardzo lubili ABBĘ. Ich najpiękniejsze lata to właśnie lata aktywności ABBY, ich największych sukcesów, najwspanialszych przebojów. Mało tego, nawet ich wesele stało pod znakiem hitów "Waterloo" i "Hasta Manana" :). A więc musiało to wszystko zarazić mnie, gdzieś to w genach miałam zapisane I mimo o że jako dziecko nie znałam jeszcze ABBY :oops:, kibicowałam Europe i Sandrze, to jednak na początku lat 90 (bodajże rok '92) wzięło mnie i to na dobre! Jestem ich fanką od ponad 20 lat, a w tym czasie zdążyłam zakochać się w niemal wszystkim co stworzyli (z drobnymi wyjątkami :wink:), zdążyłam poznać ich piosenki, teledyski na pamięć, zakochać się w Agnecie :D, zakupić wszystkie ich płyty, w tym solowe Agnethy, no i oczywiście wielokrotnie doświadczałam (i wciąż doświadczam!) gęsiej skórki podczas słuchania Agnethy śpiewającej "The Winner Takes It All" :shock:. Ona jest w tym numerze mistrzowska, tak fenomenalnie interpretuje ten tekst, że zawsze mam wrażenie, iż nawet nie znając angielskiego, po prostu się rozumie i intensywnie odczuwa się to o czym ona śpiewa... A wokalnie po prostu tutaj wymiata. Nic dziwnego, że Frida opowiadała, iż słuchając po raz pierwszy Agnethy śpiewającej "The Winner..." w studio, popłakała się...
Uważam, że Frida ze swoim ostrym charakterkiem i czekoladowym głosem była doskonałym uzupełnieniem dla wrażliwej, delikatnej i nieśmiałej Agnethy obdarzonej sopranem, głosem wysokim i czystym jak źródlana woda.
A panowie także byli znakomici w tym co robili. Björna teksty ewoluowały wraz z każdą kolejną płytą ABBY, a Benny to po prostu mistrz (jego pianistyka, choćby w "Dancing Queen" czy "The Winner..." wymiata). Rzadko komu się to udaje, żeby tworzyć hit za hitem, to są wyjątkowe przeboje, które przetrwały 4 dekady i stanowią dziś klasyki muzyki pop! ABBA to doskonałe kompozycje pop, ale także mistrzowskie, kunsztowne, dopieszczone aranżacje, idealna, cudowna harmonia wokalna fantastycznie brzmiących razem dziewczyn, profesjonalizm, a do tego wielka skromność. I do tego totalny brak gwiazdorzenia (mimo tak niezaprzeczalnych honorów, jakie otrzymała). ABBA to legenda. Niezaprzeczalnie.

Nemesis napisał(a): (...) Do tego jak wspomniałem dochodzi coverowanie ich przebojów przez inne gwiazdy... (...)

No właśnie, i może przypomnijmy (Ty sam zrobisz to najlepiej :)) jak wiele metalowych coverów przebojów ABBY powstało (i cały czas powstaje), prawda?

Rocko napisał(a): (...) Warto wybrać się na wyspę Djurgården i zwiedzić muzeum poświęcone nie tylko samej grupie (...)

Ja to mam obiecane od św. Mikołaja, tzn. kiedy tylko będę w Szwecji, Djurgården będzie obowiązkowym punktem wyprawy :D.
A póki co, mogę Ci Arturze tylko pozazdrościć :wink:.

Rocko napisał(a): (...) muzeum poświęcone nie tylko samej grupie ale również szwedzkiej muzyce na przełomie od lat 40-tych po dziś dzień. (...)

A to tylko kolejna zachęta dla mnie, bo jak wiadomo, jestem fanką ABBY i EUROPE, dwóch szwedzkich super grup, tak więc miałabym dwa kąski na raz 8-).

Athena napisał(a):Nie wiem czy zauwazyliscie ze do dzis dnia w Europie panuje tendecja porownywania obecnych zespolow do ABBY.W TV i prasie wiele sie krzyczy o nowym "objawieniu" i od razu padaja slowa " czy powtorzy sukces ABBY " W latach 80-tych przyrownywano Europe do ABBY (...)

Pewnie, że tak jest, popieram :).
Kiedy tyko na firmamencie muzycznym pojawia się nowy, młody zespół ze Szwecji z jakimś hitem, od razu porównuje się go do ABBY i prasa dopatruje się natychmiast podobieństw do wielkiej ABBY, bądź spekuluje czy odniosą oni sukces na miarę ABBY, czy będą drugą ABBĄ itd. :wink:.
Tymczasem poprzeczka została podniesiona tak wysoko, że wątpię czy to dokonanie się komukolwiek powiedzie...
Fakt, że nawet Europe się to nie udało, ani też Roxette, ani Ace of Base...

Athena napisał(a): (...) Nie ma sensu wymieniania utworow najlepszych bo bylaby to niekonczaca sie lista,powiem tylko tyle ze jedyny utwor ktorego nie trawie to "Super trouper".Ale co ciekawe cover rockowy tego utworu uwielbiam,wiec pewnie nie piosenka jest zla a jej wykonanie.

A to ciekawe, bowiem... to nie jest także mój ulubiony utwór ABBY :wink:.
Że "nie trawię" to w moim przypadku zdecydowanie za dużo powiedziane, ale fakt faktem, że daleko mu do tego, by osiągnął status mojego faworyta.
I zawsze dziwiło mnie zamiłowanie naszej Beci (LadyCory) do tego kawałka, ależ ja się dziwowałam, gdy recenzując album "Super...", miała ona dylemat czy nie zagłosować czasem właśnie na tę piosenkę jako tę 'the best' :o.
Aurinko
Odkrywca
Odkrywca
 
Posty: 192
Dołączył(a): Pn gru 02, 2013 22:45
Lokalizacja: Dębica

Re: ABBA

Postprzez LadyCora » Wt gru 10, 2013 18:04

Aurinko napisał(a):Jestem ich fanką od ponad 20 lat, a w tym czasie zdążyłam zakochać się w niemal wszystkim co stworzyli (z drobnymi wyjątkami :wink:), zdążyłam poznać ich piosenki, teledyski na pamięć, zakochać się w Agnecie :D, zakupić wszystkie ich płyty, w tym solowe Agnethy, no i oczywiście wielokrotnie doświadczałam (i wciąż doświadczam!) gęsiej skórki podczas słuchania Agnethy śpiewającej "The Winner Takes It All" :shock:.


Nieraz i nie dwa mówiłaś jakie to wspaniałe, że młodzi ludzię sięgają po ABBĘ, więc teraz ja Ci posłodzę :P Chociaż to naprawdę niezwykłe, że są takie zespoły, są tacy fani, tak wierni, którzy kochają zespół przez tyle lat, mimo że zespół nie istnieje - a w momencie gdy zaczełaś się nim interesować, nie istniał już od 10 lat :)

Aurinko napisał(a):
Rocko napisał(a): (...) Warto wybrać się na wyspę Djurgården i zwiedzić muzeum poświęcone nie tylko samej grupie (...)

Ja to mam obiecane od św. Mikołaja, tzn. kiedy tylko będę w Szwecji, Djurgården będzie obowiązkowym punktem wyprawy :D.
A póki co, mogę Ci Arturze tylko pozazdrościć :wink:.


Ja również :twisted: I oczywiście, gdyby Mikołaj postanowił spełnić tę obietnicę, liczę na podzielenie się wrażeniami :D

Aurinko napisał(a):
Athena napisał(a): (...) Nie ma sensu wymieniania utworow najlepszych bo bylaby to niekonczaca sie lista,powiem tylko tyle ze jedyny utwor ktorego nie trawie to "Super trouper".Ale co ciekawe cover rockowy tego utworu uwielbiam,wiec pewnie nie piosenka jest zla a jej wykonanie.

A to ciekawe, bowiem... to nie jest także mój ulubiony utwór ABBY :wink:.
Że "nie trawię" to w moim przypadku zdecydowanie za dużo powiedziane, ale fakt faktem, że daleko mu do tego, by osiągnął status mojego faworyta.


Ale chyba nie jest tak źle, tzn. nie uważasz go za najgorszy? :D
Aurinko napisał(a):I zawsze dziwiło mnie zamiłowanie naszej Beci (LadyCory) do tego kawałka, ależ ja się dziwowałam, gdy recenzując album "Super...", miała ona dylemat czy nie zagłosować czasem właśnie na tę piosenkę jako tę 'the best' :o.


Kabel :twisted: A tak poważnie, ja naprawdę lubię tę piosenkę :) Po zastanowieniu jednak nie mogę stwierdzić, że jest ona ulubioną (zresztą jak wspominałam na innym forum, to się często zmienia ;)).
Avatar użytkownika
LadyCora
Odkrywca
Odkrywca
 
Posty: 135
Dołączył(a): Cz gru 05, 2013 13:59

Postprzez » Wt gru 10, 2013 18:04

 

Następna strona

Powrót do Lata 70-te... Era disco i spodni "dzwonów"



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron