Ozzy Osbourne

Dekada disco...czas Boney M., Abby i wielu innych gigantów muzyki,którzy wtedy rozpoczynali...

Ozzy Osbourne

Postprzez Axel Moon » So kwi 26, 2014 06:19

Ozzy Osbourne właściwie John Michael Osbourne (ur. 3 grudnia 1948 w Birmingham) – brytyjski wokalista, muzyk i autor tekstów. Wieloletni członek heavymetalowego zespołu Black Sabbath. Od 1980 roku prowadzi karierę solową. Do 2010 roku nagrał dziesięć albumów studyjnych .

Blizzard of Ozz (1980)
Diary of a Madman (1981)
Bark at the Moon (1983)
The Ultimate Sin (1986)
No Rest for the Wicked (1988)
No More Tears (1991)
Ozzmosis (1995)
Down to Earth (2001)
Under Cover (2005)
Black Rain (2007)
Scream (2010)

Dla mnie to jeden z WIELKICH rockowych wokalistów.
Axel Moon
 

Postprzez » So kwi 26, 2014 06:19

 

Re: Ozzy Osbourne

Postprzez Athena » N kwi 27, 2014 12:08

Ozzy Osbourne jest zjadliwy tylko w jednym utworze "Dreamer" gdzie jego "placzacy" wokal sie komponuje.W innych kawalkach jest nie dostrawienia i meczy ucho.Wedlug mnie nie jest jakims wybitnym muzykiem a tym bardziej wokalista sa lepsi ,bardziej uzdolnieni wokalnie i muzycznie.Black Sabbath nie miesci u mnie nawet w pierszej setce,ale utwor "Dreamer" jest arcydzielem coz czasami uda sie skomponowac jeden utwor przecietnemu muzykowi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Athena
Moderator
Moderator
 
Posty: 688
Dołączył(a): Śr lis 27, 2013 15:54
Lokalizacja: Kraków

Re: Ozzy Osbourne

Postprzez Stormbringer » Pn kwi 28, 2014 14:38

Można nie lubić Ozzy'ego,bo to szaleniec,ale trzeba mu przyznać że miał przebłyski geniuszu. Wspomniany przez Athenę "Dreamer" ,ale i "No More Tears" oraz "Mama, I'm Coming Home" to piękne poruszające ballady. To były takie przebłyski geniuszu jeśli chodzi o solową karierę,bo w Black Sabbath popełnił dwa nieprzeciętne dzieła : "Paranoid" w 1970 roku i Trzy lata później "Sabbath Bloody Sabbath"
Stormbringer
 

Re: Ozzy Osbourne

Postprzez Michał » So cze 07, 2014 15:39

Stormbringer napisał(a):Wspomniany przez Athenę "Dreamer" ,ale i "No More Tears" oraz "Mama, I'm Coming Home" to piękne poruszające ballady. To były takie przebłyski geniuszu jeśli chodzi o solową karierę,bo w Black Sabbath popełnił dwa nieprzeciętne dzieła : "Paranoid" w 1970 roku i Trzy lata później "Sabbath Bloody Sabbath"

Dodałbym jeszcze balladę Aimee - to utwór mało znany, gdyż został dodany jako bonus do albumu "Ozzmoisis". Do mnie Ozzy przemawia za 3 albumy z BS, ale głównie cenię go za albumy solowe - to jego kapela, więc dawał z siebie więcej, niż na albumach z BS.
Avatar użytkownika
Michał
Pasjonat
Pasjonat
 
Posty: 992
Dołączył(a): Wt sty 14, 2014 13:10
Lokalizacja: Rzeszów

Postprzez » So cze 07, 2014 15:39

 


Powrót do Lata 70-te... Era disco i spodni "dzwonów"



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron