Nirvana

Brudna muzyka,kraciaste koszule właśnie w tej dekadzie opanowały muzyczny świat. Ale stare gwiazdy także trzymały się mocno...

Nirvana

Postprzez magdaM » Pt maja 16, 2014 19:03

Amerykańska grupa rockowa spod znaku grunge i alternatywnego rocka. Istniała w latach 1987 – 1994. Założycielem grupy był Kurt Cobain (gitara, wokal) oraz imigrant chorwackiego pochodzenia - Krist Novoselic (bas). Przez formację przewinęło się w sumie 7 perkusistów, ostatnim był Dave Grohl (od 1990 roku). Wspólnie z Pearl Jam, Alice in Chains, czy Soundgarden nadawała kierunek rockowej scenie przełomu lat 80. i 90.
Cobain i Novoselic spotkali się po raz pierwszy w 1985 roku. Obaj zafascynowani byli formacją Melvins. Mieli już za sobą próby założenia własnych zespołów, ale dopiero poznanie perkusisty Aarona Burcharda zaowocowało powstaniem pierwszego składu formacji, która do historii muzyki miała przejść pod nazwą Nirvana. We wczesnej fazie – muzycy określali swoje brzmienie jako połączenie Scratch Acid z Gang of Four. Perkusista nie zagrzał miejsca w zespole – został z niego usunięty, a na jego miejsce przyjęto Dale’a Crovera, z którym nagrano pierwsze taśmy demo. Po jego odejściu – za bębnami siadł Dave Foster. Zmiany personalne nie były jedynymi, z którymi borykał się zespół – muzycy nie mogli zdecydować się na ostateczną nazwę formacji – pojawiały się - Skid Row, Pen Cap Chew i Ted Ed Fred. Ostateczna nazwa – Nirvana pojawiła się w 1988 roku. A jej debiut sceniczny – miała z kolejnym perkusistą – Chadem Channingiem w marcu tego roku.
Zadebiutowali singlem „”Love Buzz/Big Cheese” (1988), a rok później wydali pierwszy longplay – „Bleach”, jak podkresla wielu – odtwórczy w stosunku do dokonań Melvins, Pixies i legendy hard rocka – Black Sabbath. Koszty albumu pokrył Jason Everman i choć nie pojawił się w żadnym utworze na płycie – został umieszczony w składzie jako gitarzysta. Przetrwał w formacji jedynie trasę promocyjną krążka, a potem został wyrzucony ze składu.

W 1990 roku Nirvana rozpoczęła pracę nad kolejnym wydawnictwem długogrającym. Po zakończeniu pracy w studiu – z zespołu odszedł dotychczasowy perkusista - Chad Channing, coraz mniej angażujący się twórczo w komponowanie utworów. Do zespołu dołączył więc ponownie Dale Crover oraz Dan Peters, który zagrał jednak tylko w jednym utworze – „Sliver”. Kilka tygodni później Cobain i Novoselic poznali Dave’a Grohla. W ten sposób ukonstytuował się klasyczny skład zespołu.

Po zerwaniu kontraktu płytowego z Sub Pop – w 1990 roku związali się z DGC Records. Niedługo potem ruszyły prace nad nowym krążkiem – „Nevermind” (1991). Materiał częściowo był już gotowy („In Bloom” oraz „Breed”), nad innymi pracowano i długo nie było widać ostatecznej wersji utworów. Ostatecznym miksowaniem zajął się producent Slayera – Andy Wallach. Sami muzycy określili wydawnictwo jako „zbyt gładkie”. Promował je singiel „Smells Like Ten Spirit”, który z dnia na dzień stał się niebywałym sukcesem komercyjnym zespołu. Trasa promująca krążek uczyniła w zespołu megagwiazdę – na koncerty brakowało biletów, fanów wpuszczano ponad dopuszczalny limit miejsc, a do tego wszechobecne kamery telewizyjne. Tymczasem, po trzech miesiącach od wydania – „Smell Like Teen Spirit” sprzedawał się w imponującym nakładzie 400 000 egzemplarzy tygodniowo! W styczniu 1992 roku zajął 1. miejsce prestiżowego zestawienia Billboard Top 200, deklasując „Dangerous” Michaela Jacksona. Podobnie było z całym longplay’em, który sprzedawał się znakomicie.

W lutym 1992 roku Kurt ożenił się z Cortney Love, liderką zespołu Hole. Pięć miesięcy później na świecie pojawiło się ich jedyne dziecko – córka Frances Bean Cobain. Kilka dni po jej narodzinach Nirvana dała słynny koncert na Reading Festival. Krążyły plotki o kłopotach zdrowotnych wokalisty oraz możliwym rozpadzie grupy. Cobain wykorzystał to, by zadrwić z dziennikarzy – wjechał na scenę na wózku inwalidzkim, potem jednak wstał i dał świetny występ. Prawdą było jednak to, że zespół wydawał się przytłoczony sukcesem oraz był wykończony trasą koncertową. Dlatego muzycy zdecydowali się jedynie na kameralne występy w drugiej połowie roku.

Kilka tygodni później zespół wystąpił na rozdaniu nagród MTV Video Music, na który ustalono wspólnie z dyrekcją stacji – wykonanie najnowszego singla grupy – „Lithium”. Nie zgodzono się bowiem na utwór „Rape Me”, jako zbyt mocny w przekazie. Kurt jednak nie byłby sobą, gdyby choć nie próbował postawić na swoim – bezpośrednio przed wykonaniem „Lithium” zaśpiewał dwie linijki zakazanej piosenki. Występ przeszedł do historii również z tego powodu, że basiście odmówił posłuszeństwa wzmacniacz – ten rzucił w górę swoją gitarę, która spadając dość mocno uderzyła go w głowę. Widząc to – wokalista zaczął niszczyć pozostały sprzęt, a perkusista krzycząc – pozdrawiał ze sceny Axla Rose’a, wokalistę Guns N’ Roses siedzącego na widowni.

W grudniu 1992 roku pojawiła się w sklepach - „Incesticide” - składanka utworów z tak zwanych stron B, niepublikowanych dotąd nagrań studyjnych oraz piosenek z dotychczasowych minialbumów i singli, materiał na potrzeby BBC oraz covery The Vaselines i Devo.

Do pracy nad kolejnym krążkiem „In Utero” grupa zaprosiła Steve’a Albiniego, który miał przywrócić na albumie ciężkie brzmienie formacji. Kurt był zachwycony efektem końcowym, tym bardziej, że longplay nagrano w iście ekspresowym tempie 14 dni. Niestety wytwórnia nie podzielała tego entuzjazmu. Wokalista narzekał potem, że miksowanie zepsuło pierwotny efekt – między innymi ustawiono zbyt nisko linię basów. Do pomocy zaangażowano Scotta Litta, znanego ze współpracy z R.E.M., a Kurt dodatkowo dołożył więcej instrumentarium oraz wokal wspomagający. Wydawnictwo zadebiutowało we wrześniu 1993 roku na 1. miejscu zestawienia Billboard Top 200. Niewątpliwie krążek odniósł komercyjny sukces, choć już nie tak spektakularny, jak poprzednik. Niedługo potem zespół ruszył w promocyjną trasę koncertową po USA, wspomagany na scenie przez gitarzystę Pata Smeara (The Germs).

W listopadzie tego roku formacja zagrała bez prądu dla MTV. W repertuarze znalazły się tylko dwa przeboje – „Come as You Are” oraz „All Apologies” oraz covery mniej znanych kompozycji. Zarejestrowano wszystko przy pierwszym podejściu w niecała godzinę, co było mistrzowskim wynikiem, jak na dotychczasowe doświadczenia MTV. Premiera wydawnictwa miała miejsce w grudniu 1993 roku.

Początek kolejnego roku zastał muzyków w trasie koncertowej. Kurt zachorował na zapalenie oskrzeli i krtani. Tracił głos. Kolejny występ trzeba było odwołać. 4 marca, żona artysty znalazła go nieprzytomnego w pokoju hotelowym. Natychmiast odwieziono go do szpitala, gdzie stwierdzono standardową reakcję na zażywany lek oraz alkohol, który znaleziono we krwi muzyka. Pozostałą część tournee trzeba było odwołać. Następne tygodnie okazały się jego powrotem do uzależnienia od heroiny. Umieszczono go w ośrodku odwykowym, z którego po tygodniu uciekł i samolotem wrócił do Seattle. Tydzień później, 8 kwietnia został znaleziony martwy z raną postrzałową głowy w swoim domu. Jak stwierdziła policja – nie żył od trzech dni.

Wraz z jego śmiercią skończyła się historia zespołu Nirvana.

Niedługo po odejściu wokalisty – Dave Grohl nagrał dema, które posłużyły jako zaczyn do debiutanckiego albumu jego nowej formacji – Foo Fighters. Gościnnie pojawiał się między innymi w takich zespołach, jak Queens of the Stone Age, Tom Petty and the Heartbreakers, Killing Joke oraz Nine Inch Nails.

Obrazek

rmf

Ja uwielbiam ten zespół,te brudne granie,a wy?
magdaM
 

Postprzez » Pt maja 16, 2014 19:03

 

Re: Nirvana

Postprzez BlackVelvet91 » Pt maja 16, 2014 20:10

Ja kiedyś (bardzo dawno temu) zaczęłam nucić 'Smells like teen spirit', ale nie miałam pojęcia co to za piosenka, nie potrafiłam nawet przypomnieć sobie słów. Postanowiłam ją zidentyfikować - zanuciłam paru osobom i w końcu ktoś mi powiedział, że to Nirvana. Wtedy byłam dużo młodsza, miałam jakieś 12 lat.:D Przeżyłam fascynację tym zespołem, która trwała pare miesiecy i mi przeszło. Ale od jakiegoś czasu znów słucham Nirvany i tym razem to coś innego. Odbieram tą muzykę zupełnie inaczej, silniej. Myślę, że po prostu musiałam dojrzeć do ich twóczości. Jestem pewna, że ich muzyka będzie mi towarzyszyć już zawsze : ) Co by o tym zespole nie mówić jest ważną grupą w rozwoju muzyki.
BlackVelvet91
 

Re: Nirvana

Postprzez Little Lady » So maja 17, 2014 15:18

Pamiętam jak w 93/94 roku kupiłam u pana, który prowadził wypożyczalnię kaset video i zarazem mini sklepik muzyczny, kasetę " Nevermind "...jeju...jak ten czas leci...wtedy słuchaliśmy sabatów, purpli, zeppelinów i hendrixa....a potem dużo, dużo nirvany....teraz z tamtych lat słucham już tylko nirvany....kocham do niej wracać...
Little Lady
 

Re: Nirvana

Postprzez ReNatka » N maja 18, 2014 14:47

Niezwykły zespół.Podobnie jak to jest z Muse uwielbiam wszystko co nagrali. Wszystkie ich płyty są dobre, chociaż taką najbardziej moją ulubioną jest "Nevermind" - jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby jakaś płyta podabała mi się w całości, żebym nie mogła przyczepić się do żadnego utworu- a tu proszę.... nie umiałabym wskazać na tym krążku piosenki, która by mi się nie podobała. Cobain potrafił hipnotyzować tym swoim brudnym głosem,do tego stopnia że trzyma mnie ta hipnoza do dziś.
ReNatka
 

Re: Nirvana

Postprzez Axel Moon » Pn maja 19, 2014 05:27

Nirvana i Pearl Jam to przedstawiciele grunge których najbardziej lubię. Nirvana zaszokowała,brudem w muzyce,tekstami,stylem życia. Tą muzyką którą pozostawiła stworzyła podwaliny wielu obecnym zespołom. Album "Nevermind" to fenomen,zresztą"In Utero" też mi się bardzo podoba.
Axel Moon
 

Re: Nirvana

Postprzez Michał » Cz cze 26, 2014 20:09

Albumem z '91 rku Nirvana "zmiotła" wszystkie grupy z tzw. klasyki rocka, wówczas - wszystkie te grupy zanotowały spadek popularności i co dziwne - wydały jedne z najsłabszych swoich albumów :roll: Ale by nie robić OT. Nirvana uczyniła niesamowitą muzyczną rewolucję w głowach ówczesnych młodych ludzi - nurt grunge był chyba najdłużej trwającym nurtem, który w zasadzie powstał z...niczego. "Nevermind" to album który wszedł już do klasyki rocka i nawet ci co nie trawią takiej muzyki to potwierdzają :wink:
Avatar użytkownika
Michał
Pasjonat
Pasjonat
 
Posty: 992
Dołączył(a): Wt sty 14, 2014 13:10
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Nirvana

Postprzez Little Lady » Pn sie 18, 2014 13:06

Dla wszystkich, także dla samych muzyków Nirvany było zaskoczeniem. Grali już od jakiegoś czasu a dopiero Nevermind zdobyło popularność o jakiej nie śnili i paradoksalnie to właśnie było początkiem końca zespołu :( Tą płytą jednak rzeczywiście zmietli konkurencje i zapoczątkowali falę zespołów grających podobną muzykę.
Little Lady
 

Postprzez » Pn sie 18, 2014 13:06

 


Powrót do Lata 90-te... Narodziny grunge



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron