Genesis

Rock'n'roll i eksplozja rocka... Wszystko dotyczące muzyki dekady "dzieci kwiatów"...

Genesis

Postprzez Abacab » So maja 10, 2014 13:45

Trudno pisac o swoim ukochanym zespole bez emocji,dlatego ogranicze się do minimalnych faktów,a wszystkich,którzy chcą poznać historie jednego z zespołów tworzących fundamenty rocka zapraszam do ściągnięcia obszernej historii tego wspaniałego zespołu. Czyta się to z zapartym tchem,polecam.

Genesis "Zagrajcie to jeszcze raz"

http://www.sendspace.pl/file/b9394f1faa ... eszcze-raz

Grupa została założona w 1967 .W początkowym okresie wokalistą Genesis był Peter Gabriel,jednak największe sukcesy odnosili gdy śpiewał perkusista Phil Collins. Wtedy to takie piosenki jak "Home by the sea" , "Follow You Follow Me", "Mama" , "Invisible Touch" ,"Land of confusion" i wymieniać można by było jeszcze odnosiły najwieksze sukcesy. Po odejściu Collinsa wokalistą został Ray Wilson ale to już nie był ten Genesis. W 1999 roku działalność Genesis została zawieszona ale zespół nie został oficjalnie rozwiązany. W listopadzie 2006 zespół ogłosił reaktywację (w koncertowym składzie Collins, Banks, Rutherford, Thompson i Stuermer) i postanowił wyruszyć w trasę Turn It On Again Tour.

Obrazek

Albumy

From Genesis to Revelation (1969)
Trespass (1970)
Nursery Cryme (1971)
Foxtrot (1972)
Selling England by the Pound (1973)
The Lamb Lies Down on Broadway (1974)
A Trick of the Tail (1976)
Wind & Wuthering (1976)
...And Then There Were Three... (1978)
Duke (1980)
Abacab (1981)
Genesis (1983)
Invisible Touch (1986)
We Can't Dance (1991)
Calling All Stations (1997)
Abacab
 

Postprzez » So maja 10, 2014 13:45

 

Re: Genesis

Postprzez Ivanhoe » Pn maja 12, 2014 05:42

A mnie podoba się Calling All Stations,wolę taki Genesis niż ten z Collinsem,choć nie powiem kilka piosenek mają bardzo dobrych. Niedawno posłuchałem solowego Raya Wilsona z płyty Chasing Rainbows i muszę powiedziec że bardzo smaczna to muzyka.
Ivanhoe
 

Re: Genesis

Postprzez Gollum » Pn maja 12, 2014 10:48

Ważny zespół. Szczególnie płyty te z lat 80 to to za co lubię ten band. Solowy Collins także jest jednym z moich muzycznych faworytów.
Gollum
 

Re: Genesis

Postprzez Stormbringer » Wt maja 13, 2014 05:21

Ja pamiętam to bardzo dokładnie że w latach 70-tych kojarzyłem Genesis ze strasznie trudną i dziwną muzyką której nie dało się słuchać. Podejrzewam, że musiały o moje uch obić się wtedy jakieś instrumentalne kawałki "Baranka" w rodzaju Waiting Room czy Supernatural Anaestetics.
Ale był ktoś taki jak Piotr Kaczkowski i jego Minimax! No i w Boże Narodzenie AD 1977 puszczał tam Seconds Out. Pamiętam, byliśmy wtedy u mojej Babci i słuchałem tego na stareńkim radiu marki Jubilat (mono). Nie mogłem oderwać się od radia! Były to czasy bez internetu, ściągania mp3 a płyty zza granicy kupowało sie tylko na giełdzie w cenie o której lepiej nie pisać.
Ale zacząłem kolekcjonować płyty - Najpierw And Then... potem Trick, Selling, Lamb, Foxtrot. I juz wiedziałem, że jest to MOJA MUZYKA!
Potem była cudowna płyta, której udało mi się doczekać premiery- Duke.
A rok później szok - byłem właśnie w Szwecji na saksach, wchodzę do sklepu z płytami - patrzę jakaś nowa płyta Genesis o dziwnym tytule Abacab. Kupiłem ja i straszny obciach! Na szczęście następna wynagrodziła mi to stukrotnie . Nie jest to mój zespół nr 1 ale uwielbiam czasem w aucie posłuchać Mamy, Home by the sea,czy starszych kawałków,tych z lat 70.
Stormbringer
 

Re: Genesis

Postprzez Pencroff » Wt maja 13, 2014 16:31

Pamiętacie lata świetlne temu coś takiego jak Lista Przebojów Trójki prowadzona przez Marka Niedźwiedzkiego? Wtedy to usłyszałem pierwszy raz Genesis i "Mama", potem "Home by the sea" (którego właśnie słucham to pisząc,oczywiście w wersji rozszerzonej). Później troszkę mi umknęli,ale po kilku latach od wydania płyty "We Can't Dance" pokochałem ich na nowo za utwór "No Son of Mine" poświecony zmarłemu synowi Erica Claptona. Zresztą cała płyta jest genialna,gdyby tam dodac jeszcze dwa w/w utwory "Mama" i "Home by..." oraz wyraziste "Tonight,Tonight,Tonight" z poprzedniego longa byłoby to arcydzieło muzyczne :o:
Pencroff
 

Re: Genesis

Postprzez ALF » Cz maja 22, 2014 07:25

Swietny zespol ale bez Collinsa stracil 80 % swojej wartosci. uwielbiam plyty Abacab,Genesis,We cant dance i Invisible touch,a piosenka Land of confusion z tym teledyskiem z politykami lat 80 miodzio :)
ALF
 

Postprzez Gollum » Cz lip 03, 2014 16:08

ALF napisał(a):Swietny zespol ale bez Collinsa stracil 80 % swojej wartosci. uwielbiam plyty Abacab,Genesis,We cant dance i Invisible touch,a piosenka Land of confusion z tym teledyskiem z politykami lat 80 miodzio :)

Land of confusion nie jest złe,fajny klip,ale dużo bardziej podoba mi sie Jesus he knows me też z super prześmiewczym tekstem i clipem. Gdy Phil opuścił Genesis,to już nie był ten sam zespół,chociaż takie Congo jest całkiem dobre. Jednak ta "żelazna czwórka" płyt ktore wymieniłeś to dla mnie "autoportret" tego zespołu.
Gollum
 

Re: Genesis

Postprzez Michał » So lis 15, 2014 15:25

Stormbringer napisał(a):Ja pamiętam to bardzo dokładnie że w latach 70-tych kojarzyłem Genesis ze strasznie trudną i dziwną muzyką której nie dało się słuchać. Podejrzewam, że musiały o moje uch obić się wtedy jakieś instrumentalne kawałki "Baranka" w rodzaju Waiting Room czy Supernatural Anaestetics.
Mam podobnie, choć lat '70 nie pamiętam osobiście, to o ile albumy z Collinsem i Wilsonem, znam niemal na pamięć, tak wcześniejsze jakoś nigdy do mnie nie przemówiły.
Avatar użytkownika
Michał
Pasjonat
Pasjonat
 
Posty: 992
Dołączył(a): Wt sty 14, 2014 13:10
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Genesis

Postprzez Abacab » Wt lis 18, 2014 21:12

A warto posłuchać także tych z Gabrielem bo chociaż to muzyka mniej popularna niż te późniejsze płyty z Collinsem to jednak wiele dobrej muzyki można odkryć. Ja też zaczynałem od albumów z lat 80, jednak w miarę cofania się w przeszłość Genesis odkrywałem nowe horyzonty muzyczne. Warto szczególnie sięgnąć po "Foxtrota" i "The Lamb Lies Down On Broadway"
Abacab
 

Re: Genesis

Postprzez halloween » Cz lis 27, 2014 17:14

Dla mnie zdecydowanie najlepsza muzyka Genesis to czasy z Peterem Gabrielem, muzyka inna, mniej rozrywkowa(jakkolwiek to rozumieć , mniej popularna ale ... dla mnie lepsza.

dobry tego przykład.

https://www.youtube.com/watch?v=W35wtfcByIY
halloween
 

Postprzez » Cz lis 27, 2014 17:14

 


Powrót do Lata 60-te... Jak hartował się rock



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron